Sergio cię podpuszcza Krupi , sam by trzymał Kyronika gdyby był tak mało sfatygowany jak twój.
Nie zamieniaj na Rexa - więcej żre i o jeden wtrysk więcej zmartwień. Kyrciaki wcale nie są takie kiepskie - bo jeden taki szedł równo ze mną ze świateł choć mam podaskotany na 200 motorek. Byłem też kilka razy na Słowacji by pojeździć z chłopakami po pięknych górkach i zdawało mi się jakby Kyrony lżej sobie radziły niż mój pieszczoch. Ogólnie uważam , że to są fajne auta - byle nie miały tych starych lampek z tyłu bo mi się paskudnie kojarzą ze zniczami w parku sztywnych. ( ciekawe co za matoł je zaprojektował ? Pewnie jakaś włoska małpa złośliwa ) Gdybym takiego miał to już pierwszej nocy przeklepałbym mu zadek i wywalił to paskudztwo.

Na Słowacji widziałem też Kyronasa, któremu właściciel zrobił inną atrapę , coś w stylu Rexa W od lampy do lampy i muszę przyznać , że mordka zrobiła mu się przez to bardzo ładna. Pytałem, czy kupił to w częściach tuningowych ale powiedział , że sam miał takovyj napad .

Napad nie napad ale fajnie wyszło. No i miał silniczek tak jak ten
http://otomoto.pl/ssangyong-kyron-2-7-x ... 07771.html