Dzięki za szybki odzew
Skąd wniosek, że auto jest świeżo ściągnięte zza zachodniej granicy

zdjęcia są z jesieni, a już wtedy Korek jest na polskich "blachach".
Auto faktycznie wygląda na zadbane - skóry nie popękane, co mogłoby sugerować przegląd znacznie większy niż wskazany przez sprzedawcę - zresztą na
http://www.mobile,de jest sporo Korrando II z przebiegami rzędu 100k-150k. Tak więc myślę, że przebieg nie odbiega jakoś dramatycznie od rzeczywistego, ale wszystko oczywiście po oględzinach ...
Zastanawiam się nad tym, żeby jednak podjechać i ewentualną szczególną inspekcję zlecić serwisowi Ssanyonga w Pszczynie. Myślicie, że będą w stanie sprawdzić wizyty samochodu w serwisie SY w Niemczech (jeśli stamtąd auto ściągnięto) i ewentualnie podać co było serwisowane i przy jakim przebiegu

Co do tego auta z 2003 roku, to myślę, że sama akcyza to będą prawie 2k zł, a z drugiej strony ten z 2006 nie koniecznie musi się sprzedać akurat za 21k

Wtedy różnica nie będzie już 100% Poza tym do Pszczyny ma godzinę drogi, a nad morze cały dzień w jedną stronę
Korrando II ma być moim jedynym samochodem - do dojazdów do pracy (kilka kilometrów po asfalcie) i parę razy w miesiącu parędziesiąt km na weekend, a tam już dzikie pola

myślę, że niedogodności związane z posiadaniem terenówki są do zniesienia. A co do braku mechanizmu LSD to myślicie, że jego brak jest sporą niedogodnością - szczerze mówiąc jestem trochę zielony w temacie aut terenowych - dla mnie Korek ma 2H, 4H i 4L - na tym ostatnim biegu jak rozumiem mamy reduktor?