kyron - powiedzcie żebym nie brał
: 12 sty 2016, 20:53
Witam,
Od kilku tygodni targają mną tego typu rozterki, zobaczyłem w komisie kyrona z 2007, jeszcze przed liftem, spodobał mi się, szczególnie w środku - zadbana skóra, automatyczna skrzynia, elktryczne fotele itp. stosunkowo niska cena i niski przebieg (69tys), napęd tylko na tył.
Nie potrzebuję auta w teren, dwa razy do roku wjeżdżam do lasu żeby zwieżć kilka przyczep drzewa, normalnie dojeżdżam 50km dziennie do pracy autostradą, lub stoje w korku, no i wyjazdy wakacyjne z rodziną.
Pytanie, brać?
Naczytałem się o złych właściwościach jezdnych, ale jak na jeżdzie prónej rozbujałem go do 165 (więcej jakby nie chciał) to nie zauważyłem niczego złego.
Mam też pewne obawy do jazdy po ślizgiej nawierzchni, zima jeszcze przyjdzie, nigdy nie miałem auta z napędem na tył i to w automacie.
Gdy podjechałem pod dom, żeby pokazać go żonie, to też miałem małe problemy, żeby wyjechać tyłem (było trochę mokrego śniegu), mój rodzinny peugeot radził sobie lepiej.
Wiem, też że jak go kupię to tak szybko już nie sprzedam, bo nie zauważyłem, żeby popyt na nie był tak duży, w szczególności, że ten nie ma dołaczanego napędu.
Jakie macie doświadczenia z jazdy po autostradach i użytkowania typowo "cywilnego"
Poradźcie, odradźcie lub polećcie.
Od kilku tygodni targają mną tego typu rozterki, zobaczyłem w komisie kyrona z 2007, jeszcze przed liftem, spodobał mi się, szczególnie w środku - zadbana skóra, automatyczna skrzynia, elktryczne fotele itp. stosunkowo niska cena i niski przebieg (69tys), napęd tylko na tył.
Nie potrzebuję auta w teren, dwa razy do roku wjeżdżam do lasu żeby zwieżć kilka przyczep drzewa, normalnie dojeżdżam 50km dziennie do pracy autostradą, lub stoje w korku, no i wyjazdy wakacyjne z rodziną.
Pytanie, brać?
Naczytałem się o złych właściwościach jezdnych, ale jak na jeżdzie prónej rozbujałem go do 165 (więcej jakby nie chciał) to nie zauważyłem niczego złego.
Mam też pewne obawy do jazdy po ślizgiej nawierzchni, zima jeszcze przyjdzie, nigdy nie miałem auta z napędem na tył i to w automacie.
Gdy podjechałem pod dom, żeby pokazać go żonie, to też miałem małe problemy, żeby wyjechać tyłem (było trochę mokrego śniegu), mój rodzinny peugeot radził sobie lepiej.
Wiem, też że jak go kupię to tak szybko już nie sprzedam, bo nie zauważyłem, żeby popyt na nie był tak duży, w szczególności, że ten nie ma dołaczanego napędu.
Jakie macie doświadczenia z jazdy po autostradach i użytkowania typowo "cywilnego"
Poradźcie, odradźcie lub polećcie.