Strona 1 z 1

PŁUKANKI...

: 29 paź 2026, 17:16
autor: Sszymon
Do antyplukankowców i tych co lubią zasilać czołowych drogich producentów płukanek!

Od 20 lat co roku leje płukankę K2, do 3 aut. Na początku przestraszony, przez psycho paranoicznych sceptyków, przez tydzień moczyłem wiele różnych uszczelek silnika w samej płukance (bez 4 litrów oleju w których ma pracować przez 10 min) zmierzyłem przed i po moczeniu suwmiarką...żadnego spuchnięcia...
A tu ktoś mnie przekonuje że 4.5 litra oleju ,to za mało dla ochrony smarowaniem, że trzeba dolac 50 ml innego ( syntetycznego z IV i V grupy) oleju w płukance, bo on chronic a ten w silniku nie bo 4,5 litra to za mało i co z tego że to też syntetyk... Przypomnę, że 4,5 k to 4500 ml a ta ochrona syntetyczna to 50 ml ma cuda zdziałać ...
Ktoś chce budowac fałszywą narrację, by sprzedać płukankę za 70-100 zł a ta bez niby ochrony kosztuje 10 zl...
Widziałem badania auta po 15 latach profilaktycznych plukań K2: pierścienie i ich rowki czyste lśniące metalem.
Ale czego się nie robi dla 10 krotnych zysków, tworząc pozorne zagrożenia.

Moczylem uszczelki w samej płukance, czyli w stężeniu gorszym niż w praktyce (w silniku płukanka jest rozcieńczona starym olejem). Brak spuchnięcia, plus 20 lat rocznych płukań bez awarii, to dobry dowód, że chemia K2 nie szkodzi uszczelnieniom.
Argument o 50 ml oleju nie trzyma się fizyki. Płukanka pracuje 5-10 minut na biegu jałowym, bez obciążenia, po czym wszystko jest spuszczane. Dodatek 50 ml na 4,5 l to ok. 1% objętości, który nie zmienia ani lepkości, ani filmu olejowego. Pakiet przeciwzużyciowy w takiej ilości jest śladowy i i tak idzie do spustu. Prawdziwe ryzyka płukanki to rozcieńczenie oleju (stąd zakaz jazdy z nią), odspojenie osadów, które mogą zatkać smok pompy, popychacze hydrauliczne albo kanały VVT w mocno zanieczyszczonych silnikach, oraz resztki płukanki, jeśli słabo spuścisz olej. Żadnego z nich nie rozwiązuje 50 ml oleju.
Czy to celowa narracja sprzedażowa? Różnica 10 zł vs 100 zł przy "dolewce chroniącej" wygląda na typowe uzasadnianie ceny. Jeśli ktoś twierdzi, że płukanka bez tego szkodzi, powinien podać konkretny mechanizm albo badanie, a nie ogólnik o "ochronie".
4,5 litra syntetycznego oleju nie chroni a 50 ml chroni???
Za jakich idiotów mają producenci czołowych firm nas kierowców...
Szczególnie, gdy stosujemy płukanki zapobiegawczo wtedy nie buduje się nagar i nie grozi zapchaniem smoka i magistrali olejowych...
N na bieżąco używane są miękkie osady, które nie zdarzały się jeszcze utwardzić.
Wy współczesnych TGDI i tfsi to bardzo ważne bo chroni nie tylko przez zalewaniem benzyną w trakcie ssania na zimnym ale też wpływa na jakość długoterminową oleju... Szczególnie kwasowość ( TBN) .
Przy czystym silniku korekty map pb czy też pb+LPG regulowane są przez ECU i one doprowadzane są do postaci o minimalnych.+ - korektach wtrysków. Auto chodzi dynamiczniej, płynniej nie gubi zapłonu.

Antycypując: skład K2 to kompozycja rozpuszczalników z rodziny ksylenu, toluenu i benzenu ( proporcje to tajemnica handlowa) to rozpuszczalniki o silnym działaniu ale też silnym odparowaniu... Jeśli jakieś resztki ze starego oleju zostaną w silniku, werystom zalecam 3h odczekania, by resztki wykapaly...
Reszta po godzinie jazdy z yemp robocza odparuje z oleju przez korbowód do separatora i odmy i dalej do cylindrów i wydechu to są niewielkie nieznaczące opary
Jednak niektórzy, wykazujący nadmierne zapalanie wyobraźni próbują straszyć tym, że te resztki to straszna trucizna dla silnika... Spaliny i mgła olejowa ze skrzyni korbowodu nie ale te resztki parujące już tak... Litości ..