Awaria klapek nawiewu w Korku...rozwiazane!
: 19 sty 2016, 14:07
hejka.
jak wspomniałem w "powitalni" mam Korka z dajwoo więc nieco z nieśmiałością dołączam do grona.
Kordek z 1999 więc leciwy. Kupiłem dla żony bo lubi małe i zgrabne autka , łatwe do zaparkowania (jesteśmy z Zakopanego)...ha ha ha! Ale parkuje się super, tyle,ze trzeba wyjmować z pod podwozia resztki innych zaparkowanych w pobliżu...
Po 1,5 m-c siedzenia pod autkiem, mogę powiedzieć, że przeżyje mnie napewno. Najpoważniejszy bój był z klapkami klimatyzacji.
Bajerowski przełącznik nawiewów nie działał. Najpierw podejrzenie padło na silniczek. Po zakupie (używki) okazało , się że nie. Miłe fora z USA doradzały wyciągnąć cięgno na zewnątrz i przełączać manualnie. Wyprułem jednak klawisze i co sie okazało?
Popękały (od drgań??) lutowania na podłączeniu silniczka. Jako amator elektronik, pierwszy raz widziałem takie zjawisko. Przelutowałm i hula.
Pozdrawiam
mazby
jak wspomniałem w "powitalni" mam Korka z dajwoo więc nieco z nieśmiałością dołączam do grona.
Kordek z 1999 więc leciwy. Kupiłem dla żony bo lubi małe i zgrabne autka , łatwe do zaparkowania (jesteśmy z Zakopanego)...ha ha ha! Ale parkuje się super, tyle,ze trzeba wyjmować z pod podwozia resztki innych zaparkowanych w pobliżu...
Po 1,5 m-c siedzenia pod autkiem, mogę powiedzieć, że przeżyje mnie napewno. Najpoważniejszy bój był z klapkami klimatyzacji.
Bajerowski przełącznik nawiewów nie działał. Najpierw podejrzenie padło na silniczek. Po zakupie (używki) okazało , się że nie. Miłe fora z USA doradzały wyciągnąć cięgno na zewnątrz i przełączać manualnie. Wyprułem jednak klawisze i co sie okazało?
Popękały (od drgań??) lutowania na podłączeniu silniczka. Jako amator elektronik, pierwszy raz widziałem takie zjawisko. Przelutowałm i hula.
Pozdrawiam
mazby