Strona 1 z 1

coś z hamulcami?

: 25 maja 2009, 21:49
autor: nureksw
Witam wszystkich i od razu przechodzę do konkretów. W ostatnim czasie zmieniłem klocki hamulcowe z przodu. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów stwierdziłem, że coś jest nie tak. Lewa strona znacznie słabiej hamowała, więc zacząłem przyglądać się sprawie. Po rozebraniu koła i dokładnemu przyjrzeniu się klockom i cylinderkowi stwierdziłem, że przyczyną może być lekko rozerwana uszczelka w cylinderku. Postanowiłem więc wymienić uszczelki. Jednak coś nadal nie działa. Koło z przodu i z tyłu po lewej stronie bardzo ciężko się kręcą, grzeją się podczas jazdy i znacznie gorzej hamują, niż prawa strona.W związku z powyższym mam zapytanie do was - czy to możliwe aby układ hamulcowy podłączyny był po tej samej stronie i jak możecie napiszcie czy kiedykolwiek spotkaliście się z czymś takim i jak to ewentualnie zostało naprawione? Wielkie z góry dzięki. Pozdrawiam.

Re: coś z hamulcami?

: 26 maja 2009, 17:31
autor: mussolinii
Jezeli masz ABS to masz 4ry przewody osobno wychodzace z pompy ABS. Nie ma wiec takiej mozliwosci by mocniej lapala prawa strona od lewej. Stawiam na zabrudzone tloczki hamulcowe bo:
1. jezeli jezdziles dlugo na wytartych klockach to tloczek byl bardziej wysuniety i mogl pokryc sie nalotem (rdza).
2. Jak zalozyles nowe klocki to tloczek sie cofnal i teraz haczy tym nalotem o uszczelke wewnatrz zacisku i stad problem z cofaniem sie tloczka. Kolo masz caly czas przyhamowane i jak sobie pojezdziles tak troszke to "zagotowales" nowe klocki i masz na ich powierzchni szkliwo, ktore slabiej bedzie hamowac teraz na tych kolach. To oczywiscie hipoteza ktora niekoniecznie musi byc trafiona.

Napisz jeszcze jakie to klocki i jakie tarcze hamulcowe zalozyles (firma).

Re: coś z hamulcami?

: 27 maja 2009, 14:59
autor: nureksw
Dzięki za podpowiedz. Wczoraj konsultowałem się z mechanikiem, poodkręcał przewodziki od ABS-u - wszysko OK. Odpowietrzyłem - tak mi się wydaje cały układ hamulcowy, i dalej to samo. Mechanik stwierdził, iż po odpowietrzeniu całe powietrze nie uleciało i jeszcze raz polecił to wykonać. Powinien problem ustąpić. Jednakże jak chciałem zabrać się za odpowietrzanie to przez nieuwagę ukręciłem jeden z odpowietrzników i chyba ten mi trzyma. Klocki i tarcze po wzrokowym sprawdzeniu wyglądają dobrze. Jedyne co muszę jeszcze zrobić to odkręcić zacisk hamulca, położyć go poziomo (cylinderkiem ku górze) i powoli przyciskając pedał hamulca wysunąć cylinderek z obudowy - to spowoduje wypchnięcie powietrza i powinno być OK. napiszę jak sobie z tym poradzę. Pozdrawiam.

Re: coś z hamulcami?

: 27 maja 2009, 19:44
autor: mussolinii
Jezeli masz zapowietrzony uklad hamulcowy to musisz go odpowietrzyc przy pomocy odpowietrznika... innej metody nie ma... tylko przez odpowietrznik mozna to zrobic. Przy tloczku jest gruba uszczelka i ona powietrza nie przepusci. Gdbyby przepuszczala to uklad hamulcowy bylby caly czas zapowietrzony i nie spelnialby swojej funkcji. Zalatw nowy odpowietrznik albo wymien caly zacisk hamulcowy na sprawny.

Re: coś z hamulcami?

: 05 cze 2009, 10:42
autor: nureksw
Witam. No nareszcie sobie z ty poradziłem, a zrobiłem to w następujący sposób (może któremuś z was się kiedyś przyda). Zacisk hamulca jest skonstrowany w ten sposób aby powietrze znajdujące się w układzie odpowietrzać odpowietrznikiem znajdyjącym się w najwyższym punkcie zacisku, a więc analogicznie odwróciłem zacisk przewodem hamulcowym do góry. Wcisnąłem cylinderek do zacisku i przyłożyłem odpowiedniej odległości kawałek metalu (drzewo jest za słabe i się zaciska). Powolutku przyciskając pedał hamulca odkręcałem przewód tak aby powietrze znajdujące się w układzie uleciało wraz z płynem. Trwało to jakąś chwilę ale dało porządany skutek. Piszę w formie pojedyńczej ale wiadomo, że tego wszystkiego nie robiłem sam. Pozdrawiam wszystkich i dzięki za zainteresowanie.

Re: coś z hamulcami?

: 23 lip 2009, 11:23
autor: simon
Witam kolegów. Wróciłem z wakacji i przejechałem w drodze powrotnej jakieś 800 km. Tylny klocek przytarł się do blachy i dopiero później zauważyłem, że blaszki sygnalizacyjne były wyłamane. Ale nic to, wymieniłem klocki na lucasa, jednak uszczelniacz cylinderka jest poprzecierany, a dodatkowo guma spuchła, gdyż jakiś mądrala niemiecki mechanik napchał do niej jakiegoś smaru, tak że obydwa uszczelniacze do wymiany.
nureksw pisze:... Po rozebraniu koła i dokładnemu przyjrzeniu się klockom i cylinderkowi stwierdziłem, że przyczyną może być lekko rozerwana uszczelka w cylinderku. Postanowiłem więc wymienić uszczelki. Jednak coś nadal nie działa.

W polparts mają komplet naprawczy na jedną stronę za blisko 200zł. wymienialiście może gdzieś same uszczelniacze?