Strona 1 z 2
Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 22 sie 2013, 18:17
autor: alegancjafrancja
Studiuje to forum i mam co raz większą sieczkę w głowie:/
Noszę się z zamiarem kupna wozu bezpiecznego,radzącego sobie w trudnych warunkach a zarazem taniego w zakupie no i Musso idealnie się wpisuje w moje potrzeby.Dodatkowym atutem jest opcja wypasionego wnętrza,automatu generalnie to co dupowóz mieć powinien jest jedno ale...
Jak to jest z dostępnością części bo niby są ale np hamulce stanowią problem?
Jak to jest z kompatybilnością w stosunku do Mercedesa czy jak mi padnie 2.9 to mogę spokojnie wsadzić 2.9 ze sprintera i wszystko się zgodzi?
Jak to z tymi napędami,czy dobiorę coś od Jeepa?
Czy buda Musso jest ocynkowana?
Czy wyciągnę z mercedesa skrzynię i upchnę ją do Musso?
Na jaki motor się zdecydować,ma być optymalnie(ekonomia,osiągi,bezawaryjność)
Czy są jakieś newralgiczne miejsca na które trzeba zwrócić uwagę przy zakupie?
To chyba tyle:)
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 22 sie 2013, 23:21
autor: marekvandame
tak , silnik spasuje od mietka, skrzynia taksamo , czesci sa za grosze , np klocki hamulcowe 30zl, jak ma byc eko to 2.9 bez turbiny jest taksamo eko jak z turbiną ale zato samochud niedozajeżdzenia, ten benzyniak juz troche pali, a przy zakupie ogladnij spod rame, czy niegnije , podloga progi rama itd powinny byc w bdb stanie, a jak sa dziury to samochud byl topiony, pozatym wygoda dużo wieksza niz w grand cherokee i miejsca wiecej, a skąd piszesz ??? niemasz w okolicy jakiegos forumowicza zebys podjechal i on napewno pokaze ci co i jak w musso
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 7:17
autor: alegancjafrancja
Dzięki za odzew.Dobry pomysł z tymi odwiedzinami forumowego posiadacza Musso.Jestem w okolic Wawy- przygarnie mnie ktoś?:)
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 9:57
autor: msch00
alegancjafrancja pisze:Studiuje to forum i mam co raz większą sieczkę w głowie:/
Noszę się z zamiarem kupna wozu bezpiecznego,radzącego sobie w trudnych warunkach a zarazem taniego w zakupie no i Musso idealnie się wpisuje w moje potrzeby.Dodatkowym atutem jest opcja wypasionego wnętrza,automatu generalnie to co dupowóz mieć powinien jest jedno ale...
Jak to jest z dostępnością części bo niby są ale np hamulce stanowią problem?
Części są dostępne, albo w hurtowniach albo na alledrogo.
alegancjafrancja pisze:Jak to jest z kompatybilnością w stosunku do Mercedesa czy jak mi padnie 2.9 to mogę spokojnie wsadzić 2.9 ze sprintera i wszystko się zgodzi?
Silnik w zasadzie jest taki sam, jest inna misa olejowa i osprzęt (ten pochodzi przeważnie od różnych producentów). To trochę dziwne, żeby odrazu przy zakupie zakładać, że silnik padnie

alegancjafrancja pisze:Czy wyciągnę z mercedesa skrzynię i upchnę ją do Musso?
Jeśli oryginalnie w Musso była skrzynia Merca (automat), to od modelu W126 (trzeba tylko odszukać odpowiedni typ). j.w.
alegancjafrancja pisze:Na jaki motor się zdecydować,ma być optymalnie(ekonomia,osiągi,bezawaryjność)
Jeśli ma być ekonomiczny to diesel 2,9, ew. 2,9 Turbo. Przy masie auta taki silnik jest w miarę ekonomiczny (w porównaniu do innych terenówek)
alegancjafrancja pisze:Czy są jakieś newralgiczne miejsca na które trzeba zwrócić uwagę przy zakupie?
Tak jak przy zakupie innych aut. Z korozją blach i ramy raczej nie ma problemu, korodują przewody paliwowe, hamulcowe. Silnik trwały, ale są asy co potrafią zajeździć i ten silnik, kwestia napędów czy są sprawne, czy załączy się napęd na 4H i 4L. Jeśli załączy, a napęd na 4 nie zadziała to prawdopodbnie wina automatycznych sprzęgiełek, za cenę ok. 450zł można wymienić na ręczne.
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 11:00
autor: mussolinimmz
Bezyna 3,2 na gazie wcale nie wychodzi drożej niż Diesel przy nieporównywalnych osiągach.
Diesel jeśli zadbany jest zato mniej awaryjny i problematyczny, pochodzi z epoki kamienia łupanego nie ma elektroniki więc nie ma co się popsuć.
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 12:22
autor: alegancjafrancja
Dzięki panowie.
Oczywiście że zakładam zdechnięcie motoru w końcu chcę kupić samochód dość stary,mam pewne doświadczenie w przykręcaniu śrubek i wolę się miło rozczarować niż biegać i szukać panewek czy innej pierdoły:)
Czyli należy się obchodzić jak z każdym samochodem,jak kupie padlinę to się będę bujał.
Jak wygląda sprawa napędów jak np zdechnie mi atak itp.można coś dobrać od jeepa?
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 12:33
autor: mussolinimmz
Nie to jest tylko legenda z tym że to są mosty od Jeep'a.
To nie są mosty firmy Dana.
Tak jak silnik nie jest mercedesa tylko na liucencji, dużo części jest innych.
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 13:25
autor: marekvandame
ja mialem i taka mial - nive, tropera , terrano2 , montereya , cherokee i grand cherokee i teraz musso 2.9 mam i naprawde jest on najwygodniejszy i najbardziej ekonomiczny, w utrzymaniu najtanszy, najmniej awaryjny , jedynie w cieżkim terenie oceniam go średnio, ale jakbym mial kąkretne gumy to moze bylo by lepiej, wiec samochud jaknajbardziej godny polecenia.
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 13:37
autor: msch00
marekvandame pisze:ja mialem i taka mial - nive, tropera , terrano2 , montereya , cherokee i grand cherokee i teraz musso 2.9 mam i naprawde jest on najwygodniejszy i najbardziej ekonomiczny, w utrzymaniu najtanszy, najmniej awaryjny , jedynie w cieżkim terenie oceniam go średnio, ale jakbym mial kąkretne gumy to moze bylo by lepiej, wiec samochud jaknajbardziej godny polecenia.
Nikt tu nie mówi, że Musso jest złym samochodem. Ma swoje zagrania, słabe i mocne strony (jak każdy zresztą samochód).
Na pytanie: czy kupiłbym jeszcze raz Musso, odpowiedź brzmi TAK.
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 13:50
autor: alegancjafrancja
A jak ze skrzyniami?Da radę dobrać od jakiegoś mietka?
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 13:51
autor: mussolinimmz
msch00 pisze:marekvandame pisze:ja mialem i taka mial - nive, tropera , terrano2 , montereya , cherokee i grand cherokee i teraz musso 2.9 mam i naprawde jest on najwygodniejszy i najbardziej ekonomiczny, w utrzymaniu najtanszy, najmniej awaryjny , jedynie w cieżkim terenie oceniam go średnio, ale jakbym mial kąkretne gumy to moze bylo by lepiej, wiec samochud jaknajbardziej godny polecenia.
Nikt tu nie mówi, że Musso jest złym samochodem. Ma swoje zagrania, słabe i mocne strony (jak każdy zresztą samochód).
Na pytanie: czy kupiłbym jeszcze raz Musso, odpowiedź brzmi TAK.
Ja kupiłem
Miałem 2,9 TDi po lifcie
A teraz mam 3,2 z LPG przed liftem

Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 13:54
autor: Trawus
To są na prawdę niezłe auta. Miałem Muska w benzynie i tak mi się dobrze jeździło, że następnego kupiłem Rexa . Teraz zamieniłbym Rexa na mojego starego nosorożca bez wahania bo ceny części są jak 4 do 1 . Miałem też Jeepa Granda 2,7 CRD. Mam raczej niemiłe wspomnienia bo był dość awaryjny i jak go wymieniłem na Muska to odetchnąłem. Musek to bardzo solidnie zrobione auto i jak się o niego dba to problemów żadnych nie sprawi - choć o benzynie nie można powiedzieć , że jest ekonomiczny ( bez gazu) Zatem, jak potrafisz sam grzebać to lepszego i wygodniejszego auta za takie pieniądze nigdzie nie znajdziesz. Musek jest godny szacunku. Do terenu można go poprawić - koledzy pokazują, że nieźle się w tym zakresie spisali. Byłem Rexem kilka razy w terenie i nawet jakby trochę lepszy ale chyba dla tego, że mój ma blokady mostów a Musek nie miał ale Rex jest za miękki i za delikatny więc niemal za każdym razem wracałem z rozwalonymi zderzakami. Teraz chcę kupić drugą, ale tanią terenówkę do zabawy i zapewne będzie to Korando I w dieslu, którego poprzerabiam tak, jak mi do łba strzeli. Ssangi to samochody dla niepokornych i ciekawskich ludzi, którzy potrafią docenić to, co mają. Są zdecydowanie lepsze od wiedzy o nich i niekiedy lepsze w eksploatacji od innych znanych i docenianych marek.
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 14:48
autor: alegancjafrancja
Ale zajebiście,zajarałem się

W takim razie poszukuje godnego egzemplarza tzn już nawet chyba znalazłem ale skóry nie ma:/
To może dowiem się jeszcze jak jest z awaryjnością systemu ToD?
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 23 sie 2013, 19:57
autor: przemo
Ja mam bezynowca na gazie i pali wgranicach 12 a jest petarda nie samowita trochę tych aut już miałem a musiał jest jako moje drugie auto bo po ciasnych uliczkach to jest problem a na codzień to scenikem pzd.
Re: Pytanie z cyklu "Jestem lamerem,chce kupić wóz"
: 24 sie 2013, 2:52
autor: Trawus
Nie wiem, czy były Musso z TOD ale Rexy są. Niby to AWD ale tylko do 90 km/h później już nie załącza przedniej osi. Różnice prędkości osi przy napędzie 4x4 kompensuje wiskoza więc trochę bezpieczniej niż w part time. Do rowu raczej nie polecisz jak się to załączy. Jak z awaryjnością to nie wiem bo Rex ma dopiero 86 tyś km ale przez ten czas zapomniałem , że coś takiego pracuje. Zatem pracuje bez problemów. Można mieć zastrzeżenia do sprawności TOD w terenie, gdzie człowiek chciałby mieć 4x4 cały czas ale TOD nie daje takiej możliwości.
I jak tylna zaczyna buksować to dopiero załącza przednią co się wyraźnie czuje, że nagle zaczyna ciągnąć. A TOD z blokadą mostów to już niezła pociecha bo załącza przednią, gdy tylna cała się kopie co w praktyce wygląda jak skokami na przód marsz bo jak tylna łapie pełną przyczepność to TOD się wyłącza i abarot tylna zaczyna buks no to się ponownie włącza. Brakuje jakby blokady TOD po zapięciu napędu na 4 w ciężkim terenie. To powinien być automat ale z możliwością ręcznego sterowania ale nie jest. Za to na ulicach w zimie sprawdza się super ale z wyłączonym ESP bo, to draństwo przy buksowaniu kół bardzo ogranicza moc silnika. I jest tak, chcesz szybko uciekać na skrzyżowaniu przy skręcie w prawo a wystarczy trochę lodu i uślizg koła aby ESP włączyło TOD ale osłabi ciąg silnika by uślizg zlikwidować - a tobie akurat chodzi o coś innego a buksowanie jednego koła masz w d, bo to przecie nie sprowadza jakiegoś niebezpieczeństwa za to potrzebujesz przyspieszenia. W zimie w mieście ESP mam wyłączone bo przeszkadza i hałasuje bez potrzeby. Ogólnie TOD jest OK i sprawia mniej problemów eksploatacyjnych niż sprzęgła w osiach. To jest coś dla leniwych - i zawsze jest coś za coś - TOD to gorzej w terenie ale lepiej na szosie. Zależy kto , co lubi.