Strona 1 z 1

Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 31 gru 2008, 10:57
autor: mozdyn
Jakiś czas temu, narzekałem na spalanie i osiągi mojego auta (porównując go do żuka :D ). Od tej pory naprawiłem turbinę i wyregulowałem pompę wtryskową, oraz dodałem Militec do oleju. Jest lepiej, auto już tak nie muli, ale jednak ciągle poniżej tego o czym można przeczytać na forum. Spalanie spadło o ok 1l, ale nadal kształtuje się na poziomie 11,5 - 12l/ 100km po mieście i na autostradzie, oraz 9,5l/100km przy prędkości 90-100km/h. Magiczną granicę 145km/h udało mi się przekroczyć tylko podczas zjazdu z góry Św. Anny na A4 (kto jechał to wie, a dla tych co nie jechali to duuża góra). Za to pod górę było ciężko utrzymać 110km/h.
Robiąc diagnostykę okazało się z na jednym cylindrze mam słabą kompresje, pozostałe są w normie. Zauważyłem też że na mrozie (dziś -8stC) jakby jeden cylindernie chciał palić. Więc może to jest przyczyna.

Ktoś ma doświadczenia z preparatami robiącymi dobrze na kompresję? Silnik i tak jest do dupy, więc co mi szkodzi spróbować.

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 01 sty 2009, 12:59
autor: mussolinii
Do kompletu warto byloby jeszcze sprzwdzic/wymienic koncowki wtryskiwaczy.
Co do polepszana kompresji to... jedyna skuteczna metoda - szlif. Reszta pseudo polepszaczy typu doktor czy inny szajs to tylko psychicznie polepszaja parametry silnika a w zasadzie podejscie wlasciciela do samochodu.
Moja rada - lac i jezdzic i nie szalec bo to samochod nie do szalenstw. Najlepsza predkosc 90-100km/h do jazdy poza miastem.

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 17 sty 2009, 14:47
autor: mozdyn
Ponieważ nadal jestem niezadowolony z osiągów swojego auta postanowiłem podjąć działania, aby to zmienić.
Kolejną czynnością po naprawie turbiny było oczyszczenie połączenia między kolektorem dolotowym a kompensatorem ciśnienia w pompie.
Na angielskim forum wyczytałem, że element odpowiada za ilość paliwa podawanego w zależności od ciśnienia na wejściu do silnika i że często zatyka się smołą.
Faktycznie był zatkany, po oczyszczeniu silnik jest jakby mniej mulasty (przekonam się czy pomogło, jak pojadę w dalszą trasę). Można to też trochę poregulować (info na zdjęciu - kierunek przeciwny do ruchu wskazówek zegara) ale u mnie, zamiast śruby jest gwintowana szpilka z płaskim nacięciem, którą ciężko ruszyć bez zdejmowania kolektora, poruszam tym przy okazji.

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 17 sty 2009, 22:44
autor: PabloMusso
Witam Wszystkich, mam pytanko mozdyn czy sprawdzałeś sprężanie w silniku a jeśli tak to z jakim wynikiem,
To co podajesz od Angoli to ciekawa rzecz, na pewno sprawdzę tylko której śrubki nie ma w Twoim Mussiaku? Pozdro!

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 17 sty 2009, 23:28
autor: mpn120
Witam

Mozdyn jak chcesz latać 145km/h to kup sobie Navarę albo Land Cruisera bo 140km/h to swoim nie latam.
Musso to auto do terenu i jazdy na codzień i to spokojnej 90-100 a max 110 anie 145km/h i jeszcze Ci mało szafę chcesz mu zamknąć to kup Musso ale w benzynie 3,2l. to i ma odejście i prędkość tylko spalanie Cię nie zadowoli.

Pozdrawiam

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 17 sty 2009, 23:37
autor: mussolinii
3.2i moze i ma predkosc ale zawieszenie ma takie samo jak w 2.9. Balbym sie tym jechac 150km/h :o

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 19 sty 2009, 11:12
autor: ponton26
moje musso spokojnie sie bujalo do 155
2,9Td

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 19 sty 2009, 14:14
autor: polmussik
ale licznik zawyża prędkośc nawet o 30 km/h,w zależnosći o opony i jej zużycia.Ja mam 16 i GPS pokazuje dokładnie to co na liczniku

Re: Osiągi musso, a naprawa turbiny

: 19 sty 2009, 15:58
autor: mozdyn
Kompresje mam poniżej normy na jednym cylindrze, teraz nie pamiętam ile - muszę sprawdzić na wykresie. Reszta w dolnej granicy normy.
Piszę o śrubie oznaczonej niebieską strzałką.
Co do bujania 150km/h+ to włśnie niektórzy z was upierali się że to auto tyle jeździ, zresztą producent podaje prędkość maksymalną 157km/h.
Nie twierdzę że taka prędkość jest bezpieczna, ale że auto powinno tyle pojechać :-) Predkość sprawdzam na GPS i mniej więcej zgadza się z licznikiem.
Jeszcze nie sprawdzałem w trasie, ale po mieście auto dostało kopa - w końcu jeździ jak na 2,9l TD przystało. Wcześniej jeździło jak żuk, a po naprawie turbiny było lepiej - jak bez turba. Teraz czuję że mam Turbo!

BTW. Angole piszą jeszcze o możliwości regulacji pompy (aby uzyskać 140 koni), ale na razie sie trochę boje tykać, bo olej z niej trzeba spuścić. Tym bardziej, że mój silnik ledwo dycha... Inna żecz, że jak go zaoram, będzie powód aby wsadzić inny w lepszym stanie :-)
Z ciekawych żeczy jest jeszcze mod producenta do stabilizacji wolnych obrótów - specjalna płytka z pokrętłem na bocznej ściance pompy (od widocznej strony) - ktoś z was ma to może zainstalowane?