Panowie nie szalejcie z niskoprofilowymi oponami bo to przecie jest SUV a nie rajdówka. Co wam po wyglądzie jak zdecydowanie przyspieszycie pojawienie się luzów w zawieszeniu ? Niskoprofilówki to nie na nasze drogi (a ceny części zamiennych do Reksia mogą spowodować wymioty). Raz , że drogie, dwa trudne do kupienia. A szczególnie dla tych kolegów, którzy lubią wybrać się w teren niski profil to utrata sporego procenta parametrów terenowych. Pamiętajcie im wyższa opona tym lepiej wybiera uderzenia i lepiej czepia się na złych nawierzchniach bo ma większe ugięcie zatem większe pole przylgni do podłoża o lepiej się układa w pofałdowaniu. Niski profil zmniejsza opory toczenia i na zakrętach się nie trapezuje ale dla Rextona, przy jego miękkim zawieszeniu to i tak bez żadnego znaczenia. Niska przydaje się tylko w zakresie prędkości i tak niedostępnych dla Reksia. Zatem jeżeli koniecznie chcecie wyglądać bardziej "bojowo" to zacząć należy od zmiany parametrów zawieszenia, a szczególnie trzeba wstawić amortyzatory gazowe dwustronnego działania ! Przydałyby się też mocniejsze sprężyny i twardsze drążki stabilizatorów. Takie zmiany jednak z całą pewności skrócą żywotność połączeń ruchomych w zawieszeniu. Jednak, jeżeli takich zmian nie zrobicie a wymienicie tylko same opony na niskie to, wasz samochód pomimo " bojowego" wyglądu będzie po zakrętach chodził dużo gorzej niż na standardowych 16/ 70. Pamiętajcie, że opona niska ma mniejsze pole przylegania bo się mniej ugina zatem im niższa tym szersza być musi by opierała się na podłożu taką samą powierzchnią . Im zaś szersza opona tym gorzej odprowadza wodę.
Jak robić zmiany to z głową panowie bo Reksio sporo waży i musi mieć odpowiednie trzymanie na zakrętach. Co wam po wyglądzie jak auto wyleci na zakręcie z drogi ? Pamiętajcie, konstruktor z istotnych powodów wybiera takie a nie inne opony.
Nie przyrównujcie Rextona I do dwójki bo dwójka ma całkiem inne zawieszenie i inne parametry trzymania. Dwójka po asfalcie chodzi lepiej ale za to dużo gorzej w terenie - zawsze jest coś za coś.
Zanim coś zrobicie poradźcie się świadomego fachowca od układów jezdnych - sami nie kombinujcie bo się to może skończyć bardzo źle i bardzo drogo. To tyle odnośnie domowych przeróbek auta.
