Bo to jest w Rexie tak, jedziesz sobie spokojnie zatem zawór ERG jest otwarty a silniczek sobie mruczy na małym obciążeniu aż tu nagle dajesz mu kopa. No i jak wszystko w Rexie działa ze zwłoką tak i ten zawór zamyka się też mn. po dwóch, trzech sekundach od naciśnięcia gazu - aż zrównają się ciśnienia do zamknięcia . W tym czasie idzie od wtrysku duża dawka paliwa bo kompuś ustawia silnik w trybie power. No i oprócz zwiększonej dawki mamy nieco za mało powietrza do spalenia bo w kolektorze są jeszcze spaliny z ERG, ( Jak się zaślepi ERG to nieco mniej dymi po kopie ) Po kilku sekundach wszystko się wyrównuje i silnik na obciążeniu już tak bardzo nie dymi. I jeszcze jedno, niektórzy koledzy narzekają, że szczególnie w zimie Rexy dymią na biało po rozruchu przez kilka minut. Nie przejmować się , tak musi być. Rex ma układ chwilowego dogrzewania silnika i wówczas, gdy on pracuje dymi z rury jak jasna cholera. Zatem stawianie zasłony dymnej przy rozruchu w zimie to normalne zjawisko, choć sąsiadów to raczej nie zachwyca.
PS - i jeszcze jedno - nie wiem po jaką cholerę w Rexie wstawili ten idiotyczny zawór ERG ? Zasmradza tylko kolektor ssący i spody zaworów nagarem, oraz podgrzewa zasysane powietrze za intercoolerem HGW po co ?. Tymczasem w tym silniku to zupełnie nie potrzebne. Sprawdzaliśmy na stanowisku pomiarowym i wyszło, że po zaślepieniu układu dopalania spalin ich skład na wydechu nie wykracza poza normę europejską - czyli to wszystko jest niepotrzebne. Silnik 2,7 CDI pracuje czysto i nie truje więcej niż jest to dopuszczone przepisami unijnymi. Sprawdziliśmy też to, co wynika z zaślepienia tego zaworu. Samochód zyskuje nieco na dynamice zatem przy spokojnej jeździe powinien być o gram oszczędniejszy ale z całą pewnością zyskuje większą trwałość bo nic nie zasmradza mu układu dolotowego. I jeszcze jedno, spaliny idą przez ERG też mają swoje istotne ciśnienie co przekłada się na warunki panujące po drugiej stronie turbiny od strony wirnika sprężarki powietrza. Po zaślepieniu ERG w chwili wciśnięcia gazu w układzie ssącym panuje nieco niższe ciśnienie zatem turbina szybciej wkręca się w obroty i szybciej następuje doładowanie silnika. Słowem , jak bada się skład spalin z pracującym zaworem ERG i później bez niego to okazuje się , że ten układ z zasadzie w praktyce nic nie daje dla czystości środowiska naturalnego a zdecydowanie zatruwa silnik spalinami na dolocie. Czyli jedna , wielka ściema i jeszcze jeden element do ewentualnych napraw. Jest tylko dla tego, że Unia tak nakazała i tyle.