Strona 1 z 3

Licznik przejechanych kilometrów

: 25 wrz 2013, 10:34
autor: Ryszard
Kupiłem w zeszłym tygodniu Rextona I z 2005 r. Silnik 2.7 Xdi - automatyczna skrzynia biegów. Stan licznika 122 200 km (według sprzedającego). Przez tydzień przejechałem ponad 600 km a na liczniku przybyło mi tylko 400 km. Wydało mi się to podejrzane. Wyznaczyłem trasę GPS-em i przejechałem ten odcinek. Licznik km wykazał o 1.6 razy mniejszą trasę. Według mnie znaczy to, że licznik km nie pokazuje kilometrów lecz mile ( 1 mila to 1.6 km). Czy to możliwe, czy ktoś miał taki przypadek. Co najdziwniejsze, że szybkościomierz pokazuje prędkość w km i to dobrze (około 3-5 km mniej niż GPS). Może ktoś przestawił w komputerze z km na mile, żeby był mniejszy przebieg ?. Może sprowadzony z USA ? (ale na tarczy szybkościomierza jest km/h)
Jeżeli ktoś spotkał się z takim przypadkiem to proszę o informację. Czy da się przestawić na km - trochę mi to przeszkadza.

Pozdrawiam

Ryszard

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 25 wrz 2013, 12:22
autor: reno
Nie chcę Ciebie martwić, ale jest duże prawdopodobieństwo że kupiłeś
"anglika" po przekładce :( Rożnica wskazań jest chyba zbyt
duża aby wynikała np. z innej niż fabryczne średnicy felg/opon.
Szybkościomierz, lub sama jego tarcza, został wymieniony
na km/h natomiast przebieg dalej jest pokazywany w milach.
Przebieg też jest mało wiarygodny bo tylko 15 tys km/rok.
Po przemnożeniu x1,6 daje nam 195 tyś. co jest bardziej prawdopodobne
dla auta w tym wieku.
Wersja amerykańska to raczej nie jest, bo SsangYong chyba
nie sprzedawał swoich aut w USA. Zamierza dopiero rozpocząć produkcję
i sprzedaż w 2016 r.
Sprawdź na ścianie czy w stacji diagnostycznej czy światła przednie świecą prawidłowo,
tzn. czy asymetria jest skierowana w prawą a nie lewa stronę.
Obejrzyj dokładnie gródź między komorą silnika a przedziałem pasażerskim.
Po numerze VIN można też sprawdzić czy auto jest LHD czy RHD

To są oczywiście tylko moje domniemania, ale ta różnica w przebiegu
jest mocno dziwna i zastanawiająca.
Rexton był dosyć popularny na rynku w UK.
Na portalach z ogłoszeniami moto pojawia się sporo Rextonów sprowadzonych z UK

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 25 wrz 2013, 15:21
autor: leon81
własnie miałem napisać to samo co reno

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 25 wrz 2013, 20:54
autor: unimart
Podaj VIN

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 25 wrz 2013, 23:09
autor: Ryszard
VIN mojego Rextona KPTG0B1FS5P184821

Pozdrawiam

Ryszard

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 26 wrz 2013, 18:18
autor: unimart
VIN jest poprawny, nie jest to wersja angielska. Czy były jakieś naprawy gwarancyjne dowiem się w poniedziałek, wtedy można próbować wydedukować przebieg.

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 27 wrz 2013, 8:59
autor: Ryszard
Unimart a czy LHD w tym załączniku nie świadczy o tym,że jest to samochód do ruchu lewostronnego - czyli anglik.

Pozdrawiam

Ryszard

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 27 wrz 2013, 11:24
autor: Ryszard
Unimart - znalazłem w internecie,że LHD to znaczy - kierownica po lewej stronie. Dziękuję bardzo za informację. Dalej jednak nie rozumiem jak to się stało, że licznik przejechanych km pokazuje mi mile. Za następne informacje o moim samochodzie jeżeli będziesz miał z góry dziękuję. Rozumiem,że części do Rextona w Twojej firmie będę mógł kupić.

Pozdrawiam

Ryszard

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 27 wrz 2013, 11:52
autor: automatic
A może podmieniono licznik na angola , ale dając stary cyferblat ?

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 27 wrz 2013, 19:23
autor: Ryszard
Zgłosiłem ten przypadek do serwisu Ssangyonga w Częstochowie. Pan z serwisu nie potrafił powiedzieć nic w tym temacie ale obiecał, że po niedzieli skontaktuje się z centralą i da odpowiedź.
Jeżeli w komputerze da się przestawić z mil na km to mi przestawią. Jeżeli to jest możliwe to można wytłumaczyć te mile tym. że ktoś nie chciał przekręcać licznika tylko zamienił km na mile. Ja kupiłem Rextona ze stanem licznika 122 tys. km ale jeżeli to są mile to mam na liczniku ponad 190 tys. km.

Ryszard

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 28 wrz 2013, 12:52
autor: nologo
Zawsze mnie to zastanawia jak ludzie kupują 7-10 letnie auta i wierzą ,że przejechały np 120 lub 80 tyś kilometrów a w szczególności jak ktoś kupuje takie auto jeszcze zza zachodniej granicy gdzie jednak jest więcej autostrad. No cóż tylko pogratulować. Coś wiem na ten temat bo mieszkam przy niemieckiej granicy i widzę jak sprzedają auta, nie bite, garażowane 10 latki z przebiegiem 80 tyś. Jak ktoś chce kupić marzenia to niech kupuje. Polecam filmik http://www.youtube.com/watch?v=nDYclg-0ErA. Osobiście widzę że ludzie są łasi na takie okazję bo sam próbuje od czerwca opchnąć mojego Actyona z 2007 r. za niewielkie pieniądze (20 tyś) a ponieważ ma ponad 200 tyś, mało kto jest zainteresowany no ale przecież jest tyle modeli z mniejszym przebiegiem. No cóż taka jest Polska właśnie. Pozdrawiam.

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 28 wrz 2013, 23:17
autor: reno
nologo pisze: Osobiście widzę że ludzie są łasi na takie okazję bo sam próbuje od czerwca opchnąć mojego Actyona z 2007 r. za niewielkie pieniądze (20 tyś) a ponieważ ma ponad 200 tyś, mało kto jest zainteresowany no ale przecież jest tyle modeli z mniejszym przebiegiem. No cóż taka jest Polska właśnie. Pozdrawiam.

Zrób "korektę" licznika tak do 120-140 tkm i może chętny się znajdzie.
W przypadku aut tej marki oprócz przebiegu mankamentem jest niestety jej mała popularność.
Trudno ludzi przekonać że to bardzo przyzwoite, w miarę bezawaryjne auta oferujące czasem
znacznie więcej niż uznane marki w danej klasie.
Rozumowanie jest takie że za 20 tyś. to można kupić wypasionego VW Golfa w młodym roczniku i z "małym" przebiegiem bo: "od dziadka
co tylko do kościoła..." :mrgreen:
Sam się dziwię że tak trudno niektórym jest sprawdzić oferty danej marki/modelu/rocznika na mobile.de
i porównać je z tymi na naszych portalach.
Niestety u nas ludzie kupują marzenia a nie samochody :(
Ciekawy watek w temacie na froum jeep.org.pl
http://www.jeep.org.pl/forum/viewtopic.php?t=94975&postdays=0&postorder=asc&start=0
Jak komuś się nie chce czytać to cytuje jeden z postów który mówi o..... no własnie:

Jeździsz ile chcesz (np. 40 tysięcy rocznie), raz w roku korygujesz licznik do interwału serwisowego (ewentualnie wcześniej u p. Henia robisz grubsze niedomagania aby ASO miało tylko pierdoły do zrobienia) i jedziesz na serwis do ASO. W ten sposób zyskujesz AUTENTYCZNĄ historię serwisową w ASO do nieautentycznego stanu licznika.
Oczywiście korekta musi być zrobiona fachowo a personel ASO niezbyt dociekliwy (a zazwyczaj taki jest). Dociekliwego mogłoby zastanowić tempo zużycia podzespołów, jednak dopóki nie zgłaszasz jakichś roszczeń względem ASO to zazwyczaj to olewają, robią mniej więcej (często dużo mniej) co przy tym stanie licznika trzeba.


Polak potrafi!!!! Jeżeli komuś się chce w takie coś bawić, to nawet serwisowane auto z polskiego salonu może okazać się miną :(

Jest taki fajny Rex na otomoto
http://otomoto.pl/ssangyong-rexton-2-7dci-skora-4x4-maly-przebieg-C30203045.html
Mam zdjęcia jak wyglądał 3 miesiące temu :wink:




Trochę OT wyszedł ale problem z przebiegiem/licznikiem w samochodzie Ryszarda wcale nie musi
oznaczać że to wyeksploatowany egzemplarz.
Ryszard, czy wiesz może skąd ten samochód został sprowadzony???

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 29 wrz 2013, 10:16
autor: Ryszard
Reno nie wiem skąd. Poprzedni właściciel mówił, że podobno z Niemiec. On kupił tego Rextona w komisie. Koledzy ja nie kupowałem "marzenia". Z góry zakładałem, że przebieg 122 tys. jest nieprawdziwy. Interesował mnie silnik, skrzynia biegów i zawieszenie, a to wydawało mi się OK. Ja potrzebuję tego samochodu do ciągnięcia przyczepy z jachtem, która waży 3400 kg.
Jestem żeglarzem i moje marzenia wiążą się raczej z żeglowaniem. Chciałbym tym samochodem zaciągnąć jacht na Chorwację do Włoch itp. Jest to mój pierwszy diesel. Mechanik stwierdził, że silnik, zawieszenie są w jw dobrym stanie. Mam do wymiany końcówki drążka kierowniczego, pasek, tarcze hamulcowe z przodu i klocki hamulcowe. Syn ma miernik grubości lakieru. Sprawdziliśmy i okazało się, że prawa strona była robiona (drzwi przednie tylne i słupek z tylu). Jest ładnie zrobione i mnie to nie przeszkadza. Temat licznika kilometrów dlatego wrzuciłem na forum bo jest to ciekawa sprawa, której nikt dotąd nie poruszał (ciekawostka) i trochę niewygodne te mile.
Mam też drugi temat tylko nie wiem czy poruszać go w tym wątku. Koledzy straszą mnie, że do ciągnięcia tak ciężkiej przyczepy muszę zamontować dodatkową chłodnicę oleju automatycznej skrzyni biegów. Czy ktoś ma doświadczenia w tym temacie.

Pozdrawiam

Ryszard

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 29 wrz 2013, 12:53
autor: reno
Ryszard,
Moja pasją też było kiedyś żeglarstwo, na małych łódkach klas olimpijskich.
Marzeniem jest kupno małego jachtu 6-7m typu Venus, Tango itp. ale to musi poczekać.

Wracając do tematu,
jeżeli Twoje auto jest mechanicznie sprawne to kupno Rextona do holowania
przyczepy było najlepszym z możliwych wyborów w półce cenowej 20-30tyś. odpowiedniej rocznikowo.
Nie musisz montować dodatkowej chłodnicy oleju w skrzyni biegów
bo ona takowy (wydajny) posiada. Generalnie te "piątki" 722.6... Mercedesa
są bardzo wytrzymałe pod warunkiem prawidłowej eksploatacji.
Wymiana oleju co min. 60 tyś. km niezależnie co powie mechanik.
Jak zespól napędowy w twoim aucie jest sprawny to zaliczysz wiele wyjazdów na Chorwację
z 3-tonowym jachtem na haku.
Radzę dokładnie sprawdzić auto w dobrym warsztacie, doinwestować we wszelkie
nawet drobiazgi i..... "będziesz Pan zadowolony" :wink:

Re: Licznik przejechanych kilometrów

: 30 wrz 2013, 1:39
autor: Trawus
Ryszard a ty nie uważasz, że Rex jest " trochę" za lekki do ciągania przyczepy o wadze 3, 6 tony ? Nie wiem co na to przepisy ale ja przekraczam swoje uprawnienia ciągając konia zapakowanego w " teściową " Chcesz ciągnąć do Chorwacji , przez góry ? No, ja bym się nie odważył ale lepiej sprawdź układ chłodzenia bo np. jeżeli masz tylko wisko, co się w Rexach często zdarza, to niestety będzie za mało i raczej trzeba będzie wsadzić dwa dodatkowe elektryki przed chłodnicę. Mój Rexik z kobyłą doczepioną do zadka ma dość gorąco a twój jacht jest cięższy prawie o dwie tony. Nie wiem , czy dobrze z nim pójdzie ? No i jak masz automat to raczej o jeździe przez góry zapomnij bo spalisz konwerter przy ruszaniu pod górę z takim ciężarem. Przyczepa 3,6 tony dla dwu tonowego Rexa to bardzo dużo na trasę. Trzeba było wybrać cięższy samochód produkowany do pracy a nie średniego SUVa .
Co do informacji jak to w praktyce wygląda to lepiej pogadaj z panem Markiem Półtorakiem, właścicielem z ASO Chełmżyńska w Warszawie - bo jak wiedzą Ssangowcy z Wawy jest on zapalonym wodniakiem i ciągał Ssangiem swój jacht - on najlepiej ci powie co trzeba poprawić w aucie do takiej roboty a może i sam ci to poprawi ?.

Reno, ty się zastanów - w Karpatach można zagotować nawet Rexa solówkę a co dopiero z taką przyczepą.