Na krótki postój włączam na P, na dłuższy niz minuta - wyłączam silnik... Rez wyszedłem z wozu zakopanego w śniegu przy skrzyni na D - zdziwiłem się widząc, jak koła się kręcą (w miejscu).
Co do ręcznego - przy zatrzymywaniu na pochyłości lepiej wpierw zaciągnąć ręczny, by P nie był "naprężony" - P blokuje napęd kółkiem z zapadkami i jak będzie bardzo napięty, to może być trudno go zwolnić. Ale to powinno być w kolejności - ręczny na max, zwolnic nozny na chwilę, by samochód "zawisł" na ręcznym, i potem na chwilę nożny i P - wtedy mechanizm w skrzyni nie będzie napięty.