Reksio bierze olej
SsangYong Rexton flagowy SUV marki, produkowany od 2003 do 2016 roku - znany i lubiany przez wszystkich. Tutaj znajdziecie wszelkie informacje na jego temat
- XSzafaX
- Stały bywalec
- Posty: 442
- Rejestracja: 14 lut 2016, 21:08
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: XSzafaX » 16 sty 2017, 13:14
Jak coś polecam firmę TC-turbo w Łodzi widzę masz 200 kunia jak ja
oni za 1600 zrobią hybrydową turbinkę i wypolerują kolektor o ile nie poprzerabiają i masz fajne turbo niewiele drożej pytałem czy może być turbo do regeneracji to powiedzieli ze jak najbardziej bebechy i tak będom nowe 
-
Peta
- Rusza z kopyta
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sty 2016, 13:43
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Peta » 16 sty 2017, 16:46
Widzę że kolega Trawas poważnie podszedł do tematu i napisał pracę magisterską
pełen szacun
A tak poważnie to z wieloma rzeczami o których piszesz w pełni się zgadzam ,tylko też nie będę dyskutował z gościem który 30 lat robi turbiny ma swoje sposoby i patenty i jeżeli mówi że nie puszcza oleju na 100% to ja mu wierzę bo na tym zęby zjadł i jest polecony przez poważną osobę.
Turbina nie posiada żadnych gumowych uszczelnień tylko metal-metal.
Oczywiście dolot sprawdziłem wcześniej i minimalnie był wilgotny ale nie jest tak jak miałem w niektórych dieslach żę z intercoolera wylewałem pół litra oleju ,tutaj jest sucho (a powinno być najwięcej bo to najniższy punkt dolotu)
Jakoś nie mam ochoty wydawać tysiąć zł i stwierdzić żę jednak jest to samo. Gdybym nie trafił na trop wadliwych pierścieni zgarniających to może bym się zaryzykował a tak przeżyję.
Ciekaw jestem natomiast co Kolega Xszafa miał na myśli używając terminu turbina hybrydowa?
pozdrawiam serdecznie
A tak poważnie to z wieloma rzeczami o których piszesz w pełni się zgadzam ,tylko też nie będę dyskutował z gościem który 30 lat robi turbiny ma swoje sposoby i patenty i jeżeli mówi że nie puszcza oleju na 100% to ja mu wierzę bo na tym zęby zjadł i jest polecony przez poważną osobę.
Turbina nie posiada żadnych gumowych uszczelnień tylko metal-metal.
Oczywiście dolot sprawdziłem wcześniej i minimalnie był wilgotny ale nie jest tak jak miałem w niektórych dieslach żę z intercoolera wylewałem pół litra oleju ,tutaj jest sucho (a powinno być najwięcej bo to najniższy punkt dolotu)
Jakoś nie mam ochoty wydawać tysiąć zł i stwierdzić żę jednak jest to samo. Gdybym nie trafił na trop wadliwych pierścieni zgarniających to może bym się zaryzykował a tak przeżyję.
Ciekaw jestem natomiast co Kolega Xszafa miał na myśli używając terminu turbina hybrydowa?
pozdrawiam serdecznie
- Trawas
- Stały bywalec
- Posty: 994
- Rejestracja: 09 kwie 2016, 1:44
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Trawas » 16 sty 2017, 17:41
Zapewne chodzi mu o podwójny napęd bądź o dwustopniową. Niektórzy faceci robią tak, że odcinają ERG a do układu włączają motocyklowe elektryczne turbinki by przez ERG pchały powietrze i oszukiwały kompa.
Można też kompresorem elektrycznym wypełniać dziurę doładowania na niskich obrotach i wtedy jest hybryda. Jeszcze inni montują wtrysk paliwa do kolektora wydechowego ale wówczas są nieprzyjemne strzały przy przechodzeniu na niskie obroty przy zmianie biegów. Różniście ludkowie robią by sobie poprawić coś tam, coś tam. Ja już z tym skończyłem, miałem 230 KM Rexa w dieslu a teraz mam zwyczajnego - i dobrze bo mniej pali. Jak byłem młodszy to kombinowałem by mu wsadzić V8 Mercedesa ale już mi przeszło. Pierwszego Ssanga Musso jakiego miałem, kupiłem od niemieckiego mechaniora, który mu wsadził benzynkę 3,2 ale w V6 z kompresorem co razem dawało 270 kunika a auto było torpeda - i co ? A nic , żarł pasibrzuch, jak smok a ja potrzebuję jeździć - e, nie dla Polaka takie zabawki. Ja nie zarabiam 10 literków paliwa na godzinę, jak Szwab.
Można też kompresorem elektrycznym wypełniać dziurę doładowania na niskich obrotach i wtedy jest hybryda. Jeszcze inni montują wtrysk paliwa do kolektora wydechowego ale wówczas są nieprzyjemne strzały przy przechodzeniu na niskie obroty przy zmianie biegów. Różniście ludkowie robią by sobie poprawić coś tam, coś tam. Ja już z tym skończyłem, miałem 230 KM Rexa w dieslu a teraz mam zwyczajnego - i dobrze bo mniej pali. Jak byłem młodszy to kombinowałem by mu wsadzić V8 Mercedesa ale już mi przeszło. Pierwszego Ssanga Musso jakiego miałem, kupiłem od niemieckiego mechaniora, który mu wsadził benzynkę 3,2 ale w V6 z kompresorem co razem dawało 270 kunika a auto było torpeda - i co ? A nic , żarł pasibrzuch, jak smok a ja potrzebuję jeździć - e, nie dla Polaka takie zabawki. Ja nie zarabiam 10 literków paliwa na godzinę, jak Szwab.
-
Peta
- Rusza z kopyta
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sty 2016, 13:43
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Peta » 16 sty 2017, 18:28
No właśnie ,z jednej strony chciałoby się mocy bez końca ale przecież nie ma nic darmo i po chwilowej euforii przychodzi opamiętanie na stacji paliw 
- XSzafaX
- Stały bywalec
- Posty: 442
- Rejestracja: 14 lut 2016, 21:08
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: XSzafaX » 17 sty 2017, 17:05
Dokładnie chodziło o większe koło kompresji
obróbka obudowy kompresora
obróbka talerza kompresora
modyfikacja i redukcja masy wirnika turbiny
porting wlotów do obudowy turbiny
Trzeba się też liczyć ze 230 konny disel bedzie lepiej chodził niż 270 konna benzyna wiem na przykładzie BMW 730 alpine 280 kunia a 530 D 230 kunia diselek niezostawił nawet dymu do wąchania
obróbka obudowy kompresora
obróbka talerza kompresora
modyfikacja i redukcja masy wirnika turbiny
porting wlotów do obudowy turbiny
Trzeba się też liczyć ze 230 konny disel bedzie lepiej chodził niż 270 konna benzyna wiem na przykładzie BMW 730 alpine 280 kunia a 530 D 230 kunia diselek niezostawił nawet dymu do wąchania
- Trawas
- Stały bywalec
- Posty: 994
- Rejestracja: 09 kwie 2016, 1:44
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Trawas » 18 sty 2017, 0:57
Oj , to normalne bo diesel w jednostce czasu potrzebuje dużo mniej powietrza - raz , że kręci się wolniej, /dwa nie trzeba go podkręcać by uzyskać moc bo ma spory moment obrotowy. Co do turbin Rexa , to rzeczywiście pracują na górnym zakresie swojej wydajności bo ten typ turbiny w zasadzie został opracowany do silników dwu litrowych, gdzie ma odpowiedni zapasik. Z tej turbiny już więcej się nie wyciągnie - ale za to jest trwała i to jej ogromna zaleta. Rexy 162 KM mają ten plusik, że można im załadować turbinę od XVT nieco wydajniejszą ale bez ingerencji w mapy wtrysku tego zrobić nie wolno.
-
Peta
- Rusza z kopyta
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sty 2016, 13:43
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Peta » 20 sty 2017, 13:44
No właśnie zastanawiałem się nad sensem modyfikacji turbiny reksa(jak kol. Xszafa) w stosunku do zastosowania tej od XVT a chociaż i ten drugi wariant można chipować i wtedy moc szybuje powyżej 200kM
Jeszce prośba do kol. Trawasa o przesłanie serwisówki do Reksa ,razem z kol. Jurgenem prosiliśmy o to niedawno w dziale "zrób to sam"
dziękuję
Jeszce prośba do kol. Trawasa o przesłanie serwisówki do Reksa ,razem z kol. Jurgenem prosiliśmy o to niedawno w dziale "zrób to sam"
dziękuję
-
Peta
- Rusza z kopyta
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sty 2016, 13:43
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Peta » 20 sty 2017, 15:47
I jeszcze pytanie do kol. Trawasa jak się spisywał 270 RDD biturbo 230 KM ? Czy to była rakieta i czy z tą usterkowością bylo aż tak zle?Ile palił?
- Trawas
- Stały bywalec
- Posty: 994
- Rejestracja: 09 kwie 2016, 1:44
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Trawas » 21 sty 2017, 4:50
Przede wszystkim trudno było o specyfikację tego auta więc przy doborze części zamiennych trzeba było improwizować. np. pompę i mapy miał jak euro 4 ale wtryskiwacze, jak w euro 3. Wredne zawieszenie pneumatyczne i łamany tylny most z dwoma gołymi półosiami na przegubach. Turbiny nie rozbierałem ale podobno dwustopniowa ? Co do silnika, przy normalnej jeździe po mieście praktycznie różnica nie wyczuwalna. Dopiero na autostradzie przy prędkościach powyżej 100 czuła się różnicę przyspieszenia. Lepiej się zbierał i był sporo szybszy bo spokojnie przekraczał 210 km/h. Silnik się dokręcał niemal do 4500 obr. A spalanie - no cóż, sporo wyższe. Obecnym po mieście nie przekraczam 12 litrów a średnio mi wychodzi 11,5 a poprzedni spalić potrafił nawet 15 literków i więcej. W trasie natomiast nie było specjalnie dużych różnić o ile nie cisnęło się gazu. Tak do 120 obecny spala ok. 7 litrów a tamten prawie identycznie. Natomiast u Niemiaszków na banie sprawdzałem , Ten mi szedł do 190 i spalił średnio 11 l/100 a tamten dochodził do 220 km/h ale ! przy takiej jeździe wychlał mi drań 16 l/100 - i to było wrednie nieopłacalne w stosunku do przyrostu prędkości. pewnie dla tego, że Rex ma opływowość powietrza , jak kontener.
Co do przyspieszenia RDD do sety dochodził w ok 10 sek a obecny potrzebuje mniej więcej 12 z gruba licząc. Słowem , pomyślałem, że , jak za te 65 KM więcej to przyrost osiągów był raczej mizerny a koszty sporo wyższe. Pomyślałem, że jak przyjdzie czas wymiany zawieszenia, przegubów, amortyzacji to RDD da mi koszmarne wydatki , więc uważam, że w porę go sprzedałem
Nawet nie chcę sobie wyobrażać np. ile kosztowałaby naprawa pneumatycznego zawieszenia.
Trochę był zrywniejszy, trochę szybszy, trochę lepiej się prowadził na wyższych prędkościach - ale różnice nie były aż tak oszałamiające - do normalnej jazdy to zupełnie nieistotne więc z zamiany na słabszy jestem zadowolony.
Nie polecam tej wersji, lepszy do jazdy, moim zdaniem jest XDi . Jak zobaczysz RDD to nie kupuj !
( najwięcej ich było sprzedanych we Włoszech - i chyba tylko tam go sprowadzali - a Włosi to fleje i o auta nie dbają.) Była jeszcze wersja przebudowanego Rexa przez brytyjskiego tunera oznaczona jako R line - ale takiego auta nie widziałem. Miał ponoć 220KM ale jaką drogą to uzyskano , nie wiem ?. RDD był krótką serią z fabrycznym tuningiem i nigdy tego nie powtórzono , znaczy oni też uznali, że nie był to dobry pomysł.
Tylko do Australii obecnie exportowany jest Rexton W 2,7 XVT/ SPR - 220 KM i podobno taki ma wejść na Stany ? ale ile w nim dawnego 270 XVT/ DDR 230KM tego nie wiem ? Wiem jedno, cena australijska jest zarąbista bo tylko 21.800 ichnich australijskich dolców - a auto ma TOD i full wypas ale niestety pneumatyczne niezależne zawieszenie. Jak widzisz RDD wizualnie był troszeczkę poszerzony dołem a poza tym niczym się nie różnił
Co do przyspieszenia RDD do sety dochodził w ok 10 sek a obecny potrzebuje mniej więcej 12 z gruba licząc. Słowem , pomyślałem, że , jak za te 65 KM więcej to przyrost osiągów był raczej mizerny a koszty sporo wyższe. Pomyślałem, że jak przyjdzie czas wymiany zawieszenia, przegubów, amortyzacji to RDD da mi koszmarne wydatki , więc uważam, że w porę go sprzedałem
Trochę był zrywniejszy, trochę szybszy, trochę lepiej się prowadził na wyższych prędkościach - ale różnice nie były aż tak oszałamiające - do normalnej jazdy to zupełnie nieistotne więc z zamiany na słabszy jestem zadowolony.
Nie polecam tej wersji, lepszy do jazdy, moim zdaniem jest XDi . Jak zobaczysz RDD to nie kupuj !
Tylko do Australii obecnie exportowany jest Rexton W 2,7 XVT/ SPR - 220 KM i podobno taki ma wejść na Stany ? ale ile w nim dawnego 270 XVT/ DDR 230KM tego nie wiem ? Wiem jedno, cena australijska jest zarąbista bo tylko 21.800 ichnich australijskich dolców - a auto ma TOD i full wypas ale niestety pneumatyczne niezależne zawieszenie. Jak widzisz RDD wizualnie był troszeczkę poszerzony dołem a poza tym niczym się nie różnił
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Peta
- Rusza z kopyta
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sty 2016, 13:43
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Peta » 21 sty 2017, 12:21
No to faktycznie była maszyna skomplikowana i dość paliwożerna jak na te osiągi.
Kilka dni temu przejechałem się ze znajomym Range Roverem 4,4 TD 2012r ,moc 340km, chyba koło 800Nm.
Powiem że po prostu bajka,kultura pracy tego silnika na wolnych i przy przyśpieszaniu na maksa zachwycają, komfort zawieszenia zachwyca, cisza w środku przy każdych obrotach i tylko delikatny pomruk V ósemki- takim chciałbym jezdzić ,tylko nie byłoby mnie stać . A teraz najlepsze-zużycie paliwa jeżdżac po mieście 12,2l/100 ! To mój reks więcej pali, Range waży pusty 2,700 a reks tyle po maksymalnym załadowaniu.
Oczywiście ile pieniędzy zostawia właściciel rocznie w serwisie możemy się tylko domyślać,a ile kosztuje jedno koło zimowe 20"na alufeldze a ile letnie 21" ? To są kosmiczne wydatki
Kilka dni temu przejechałem się ze znajomym Range Roverem 4,4 TD 2012r ,moc 340km, chyba koło 800Nm.
Powiem że po prostu bajka,kultura pracy tego silnika na wolnych i przy przyśpieszaniu na maksa zachwycają, komfort zawieszenia zachwyca, cisza w środku przy każdych obrotach i tylko delikatny pomruk V ósemki- takim chciałbym jezdzić ,tylko nie byłoby mnie stać . A teraz najlepsze-zużycie paliwa jeżdżac po mieście 12,2l/100 ! To mój reks więcej pali, Range waży pusty 2,700 a reks tyle po maksymalnym załadowaniu.
Oczywiście ile pieniędzy zostawia właściciel rocznie w serwisie możemy się tylko domyślać,a ile kosztuje jedno koło zimowe 20"na alufeldze a ile letnie 21" ? To są kosmiczne wydatki
- Trawas
- Stały bywalec
- Posty: 994
- Rejestracja: 09 kwie 2016, 1:44
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Trawas » 21 sty 2017, 13:47
Co do Range Roverów to straciłem do nich serce. Miałem Evoque 2,2 150 KM w dieslu i nikomu tego nie poleciłbym. Bardzo drogi w serwisie i dość awaryjny.
Ten V8 TD miał prawdopodobnie silnik BMW ? Też raczej do bezawaryjnych nie należy i chyba spala troszkę więcej niż ci znajomy powiedział. A co do komfortu w kabinie, fakt, Angole się popisują bo tam, jak w salonie. Range Rovery z tego słyną. Tylko Merc GL może się pochwalić wnętrzem podobnej klasy.
Tylko, że cena i koszty ! Jak to się weźmie pod uwagę to Rex jest po prostu SUPPPERRRR !
Ten V8 TD miał prawdopodobnie silnik BMW ? Też raczej do bezawaryjnych nie należy i chyba spala troszkę więcej niż ci znajomy powiedział. A co do komfortu w kabinie, fakt, Angole się popisują bo tam, jak w salonie. Range Rovery z tego słyną. Tylko Merc GL może się pochwalić wnętrzem podobnej klasy.
Tylko, że cena i koszty ! Jak to się weźmie pod uwagę to Rex jest po prostu SUPPPERRRR !
-
Holler
- Rusza z kopyta
- Posty: 29
- Rejestracja: 19 sie 2016, 11:29
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2006
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Dublin
- Kontaktowanie:
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Holler » 15 mar 2017, 19:51
Wracając do tematu. Lucas oil stabilizer jest niezły - lepkość oleju po dodaniu tego specyfiku to masakra, trzyma się elementów metalowych jak klej. Pamiętam jak wpakowałem prawie 100% Lucasa do skrzyni biegów w Golfie IV - dla jaj, bo i tak była martwa i po ok 20-30 km skrzynia chodziła jak nowa. Chyba nawet lepiej...Używałem Lucasa w wielu autach, natomiast w Rextonie się nie sprawdził - wyciszył silnik ale spalanie wzrosło o ok 1,5l w porównaniu z czystym syntetykiem - faktem jest że wlałem standartową wersję Lucasa a nie syntetyczną więc cholera wie... Trawas, ten 2.2 150KM z Evoque to zdaje się Fordzisze? Używałem w wersji 180 KM. Patologia.
- Trawas
- Stały bywalec
- Posty: 994
- Rejestracja: 09 kwie 2016, 1:44
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Trawas » 16 mar 2017, 0:52
Holler , jak chcesz mieć dobrze posmarowany silnik to używaj oleju dedykowanego do silników Mercedesa .
Nie ma jak Fusch Titan GT/c3 0W40 ( trochę drogi ale 5W50 już nie) . W zimie auto odpala leciutko w w lecie smarowanko super bo nawet w wysokiej temp zachowuje odpowiednią lepkość. I turbinka ma dobrze.
Nie ma jak Fusch Titan GT/c3 0W40 ( trochę drogi ale 5W50 już nie) . W zimie auto odpala leciutko w w lecie smarowanko super bo nawet w wysokiej temp zachowuje odpowiednią lepkość. I turbinka ma dobrze.
-
majek
- Stały bywalec
- Posty: 132
- Rejestracja: 12 cze 2016, 23:30
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 27
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Malbork
Re: Reksio bierze olej
Postautor: majek » 16 mar 2017, 1:27
a ja wczoraj zmieniłem olej z shella 10w40 na polecanego przez kolege Trawas Lotos full synt plus 5w40, różnica jaką zauważyłem, że na zimnym jak i ciepłym silniku pracuje ciszej,.
A teraz widze że jednak Fusch lepszy;/ Trawas zdecyduj się
A teraz widze że jednak Fusch lepszy;/ Trawas zdecyduj się
- Trawas
- Stały bywalec
- Posty: 994
- Rejestracja: 09 kwie 2016, 1:44
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2005
- Pojemność silnika: 2700
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: Reksio bierze olej
Postautor: Trawas » 16 mar 2017, 10:52
Majek, Lotos jest z całą pewnością dużo lepszy od chrzczonego Schella, który na dodatek nie wiadomo jak długo leżał w magazynach zanim trafił do Polski. Lotos jest świeży a poza tym nowocześniejszy technologicznie bo ma najnowsze atesty czołowych producentów samochodów i na głowę bije sławnego kolegę - Schelki to przeboje sprzed ponad 10 lat więc trochę już staszawe - oczywiście oprócz Jedynki long life, który wcale nie jest udany a drogi. .
Fusch GT1 0W40 jest po prostu sporo droższy od Lotosa bo litr kosztuje ponad 50 zł i wraz z wymianą ok 4 stówek leci. Co do różnic to, jak go wlewasz leje się jak woda. Przy dużych mrozach ułatwia rozruch bo niemal nie gęstwieje - natomiast nie sądzę aby była różnica pomiędzy tymi produktami gdy chodzi o ochronę silnika - Poprzednim Rexikiem 220KM (a więc bardziej wysilonym) jeździłem na Lotosie i było bardzo OK . Teraz obecnym jeżdżę na Fuschu bo poprzedni właściciel taki wlewał więc kontynuuję i tyle.
Fusch GT1 0W40 jest po prostu sporo droższy od Lotosa bo litr kosztuje ponad 50 zł i wraz z wymianą ok 4 stówek leci. Co do różnic to, jak go wlewasz leje się jak woda. Przy dużych mrozach ułatwia rozruch bo niemal nie gęstwieje - natomiast nie sądzę aby była różnica pomiędzy tymi produktami gdy chodzi o ochronę silnika - Poprzednim Rexikiem 220KM (a więc bardziej wysilonym) jeździłem na Lotosie i było bardzo OK . Teraz obecnym jeżdżę na Fuschu bo poprzedni właściciel taki wlewał więc kontynuuję i tyle.
Wróć do „Rexton I/II/W (2003-2016)”
Przejdź do
- Ogólne
- O wszystkim
- Nasze auta
- Warsztaty
- Przed zakupem
- Wątki do usunięcia
- Wydarzenia
- Zloty i spotkania
- Modele
- DIY - Zrób to sam
- Actyon/Actyon Sports
- Kyron
- Korando Family do 1995 roku (Isuzu Trooper)
- Korando II (1997 - 2006)
- Korando typu C (2011-2019)
- Korando D (2019 do dzisiaj)
- Musso/Musso Sports (Daewoo) (1993-2005)
- Rexton I/II/W (2003-2016)
- Rexton G4 (2017 - do dzisiaj) / Musso Pickup (2018 - do dzisiaj)
- Rodius
- Tivoli / XLV
- Giełda
- Sprzedam
- Kupię
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości
