Witam,
Mam dwojaki problem związanym z odpalaniem (Musso 3.2 automat).
Samochód nie zawsze odpala za pierwszym razem, co nie jest w sumie tak bardzo kłopotliwe w codziennym użytkowaniu jak przypadek kolejny.
Samochód w miesiącach ciepłych wiosna- lato (nigdy zimą i jesienią) potrafi nie odpalić w ogóle.
Np. jadę w podróż, robię przerwę i zatrzymuję się na stacji. wracam do samochodu, który nie odpala. Odpalając naciskam lekko na hamulec i mam wrażenie, że on się wtedy blokuje. Wtedy muszę zazwyczaj poczekać kilka minut, żeby samochód odpalił ponowinie.
Czy ktoś miał podobny problem? Jaka była przyczyna?
Dziękuję za sugestie.
problemy z odpalaniem
Ssangyong Musso znany jest w Polsce także pod marką Daewoo. Pierwszy model koreańskiej marki, który był oferowany oficjalnie w kraju. Napęd 4x4, nadwozie zbudowane na ramie i doskonałe właściwości terenowe to główne cechy Musso
- uki
- Stały bywalec
- Posty: 626
- Rejestracja: 01 sty 2010, 16:07
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2002
- Pojemność silnika: 3200
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Lokalizacja: Podlasie :)
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: uki » 19 kwie 2010, 10:59
A napisz jeszcze inne objawy. Co sie dzieje w trakcie jazdy , ajk przyspiesza czy sie dusi przy przyspieszaniu, czy masz problem z wolnymi obraotami itd. To ulatwi taka zdalna diagnoze. Jesli zas chodzi o hamulec to on nie powinien miec nic wspolnego z odpalaniem mimo podcisnienia pobieranego do serwa wspomagania.
Twardziele nie jedzą miodu, twardziele wysysają pszczoły i jeżdżą Rextonem
-
ultra79
- Rusza z kopyta
- Posty: 10
- Rejestracja: 19 kwie 2010, 9:27
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 3200
- Gadu-Gadu: 0
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: ultra79 » 19 kwie 2010, 11:58
W sumie to nie zaobserwowałam innych problemów podczas jazdy ani podczas przyśpieszania ani z wolnymi obrotami.
Myślałam, że może to jakaś przypadłość Musso i ktoś miał podobny problem.
Podejrzewam tylko, że ma to jakiś związek z tempteraturą, skoro zimą i latem nie mam tych problemów.
Coś się może przegrzewa bardziej latem?
Myślałam, że może to jakaś przypadłość Musso i ktoś miał podobny problem.
Podejrzewam tylko, że ma to jakiś związek z tempteraturą, skoro zimą i latem nie mam tych problemów.
Coś się może przegrzewa bardziej latem?
- joogi
- Forumowicz
- Posty: 87
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 18:45
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 48815655
- Skype: daro-lubin
- Lokalizacja: LUBIN
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: joogi » 19 kwie 2010, 13:50
Kolego ja miałem problemy z odpalaniem,nie zawsze odpalał za pierwszym razem ciepły czy zimny zawsze to samo,
u mnie przyczyną był rozrusznik w 2,9 TD
u mnie przyczyną był rozrusznik w 2,9 TD
-
ultra79
- Rusza z kopyta
- Posty: 10
- Rejestracja: 19 kwie 2010, 9:27
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 3200
- Gadu-Gadu: 0
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: ultra79 » 19 kwie 2010, 14:14
joogi pisze:Kolego ja miałem problemy z odpalaniem,nie zawsze odpalał za pierwszym razem ciepły czy zimny zawsze to samo,
u mnie przyczyną był rozrusznik w 2,9 TD
Tak jak napisałam, to że nie odpala za pierwszym razem mnie aż tak nie martwi, bardziej uciążliwe jest to, że nie odpala w przypadku kontynuacji jazdy i trzeba czekać kilka minut. Potem jakby nigdy nic odpala.
Może ten rozruszknik to jakiś trop. dzięki
A przy okazji czy lepiej kupowac oryginały czy zamienniki w przypadku Musso?
- mussolinii
- Stały bywalec
- Posty: 1284
- Rejestracja: 24 cze 2008, 21:22
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 21490
- Lokalizacja: Szczecin
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: mussolinii » 19 kwie 2010, 16:08
Zdaje sie automat to trzeba odpalac z wcisnietym pedalem hamulca zawsze. Sprawdz ten wlacznik stopu pod pedalem - on ma dwa zadania:
1. wlaczys swiatla stop
2. odblokowac rozrusznik podczas uruchamiania.
Obie funkcje masz w jednym wlaczniku ktory jest dwudzielny (4ry bolce we wtyku).
Jest duze prawdopodobnienstwo ze styki sie zabrudzily na zlaczce wewnatrz tego wlacznika i dlatego sie tak dzieje.
1. wlaczys swiatla stop
2. odblokowac rozrusznik podczas uruchamiania.
Obie funkcje masz w jednym wlaczniku ktory jest dwudzielny (4ry bolce we wtyku).
Jest duze prawdopodobnienstwo ze styki sie zabrudzily na zlaczce wewnatrz tego wlacznika i dlatego sie tak dzieje.
Daewoo Musso 2.9TD 1999r wersja HDLX
-
Ramzes
- Stały bywalec
- Posty: 373
- Rejestracja: 31 sie 2008, 13:29
- Model: Musso
- Rok produkcji: 2000
- Pojemność silnika: 3200
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 0
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: Ramzes » 19 kwie 2010, 20:43
Wg mnie przyczyny mogą być bardzo różne.
Opisze Wam mój przypadek jeszcze z czasów jak żona jeździła swoim polonezem caro.
Poldi odpalał za pierwszym razem lub wcale. Czysta loteria. Można było gdzieś jechać, stanąć i dalej na hol.
Kiedyś pojechaliśmy około 40 km od domu i cholera nie chciała odpalić, wróciliśmy pociągiem, wziąłem swojego (wówczas też miałem Caro plusa) aby zholować żonie poldolota. Podjeżdżamy zapinam linkę, a carus żony zapala od pierwszego. Czysta loteria i bardzo wkur..ca.
Innym razem z szwagrem sprawdzaliśmy świece, iskrę, pompkę paliwa, wtrysk (Abimex), wszystko ok, a on albo odpala od pierwszego, albo wogóle.
Pojechałem do mechanika i podpięli go pod komputer (poloneza też można diagnozować komputerowo) i zgadnijcie co się okazało. Do wymiany była stacyjka, zęby zużyły się i nie było styku. Jak był to odpalał od pierwszego, jak nie było to tylko hol. Loteria.
Wymienili mi stacyjkę i już żona nie miała problemów.
Mechanik mówił mi, abym nie nosił żadnych breloczków z kluczykami do auta, podczas jazdy breloczek huśta się i przenosi drgania na kluczyk, a ten wyrabia zęby.
PS. Sorry za składnię i pisownie, ale wyluzowałem się po pracy.
Opisze Wam mój przypadek jeszcze z czasów jak żona jeździła swoim polonezem caro.
Poldi odpalał za pierwszym razem lub wcale. Czysta loteria. Można było gdzieś jechać, stanąć i dalej na hol.
Kiedyś pojechaliśmy około 40 km od domu i cholera nie chciała odpalić, wróciliśmy pociągiem, wziąłem swojego (wówczas też miałem Caro plusa) aby zholować żonie poldolota. Podjeżdżamy zapinam linkę, a carus żony zapala od pierwszego. Czysta loteria i bardzo wkur..ca.
Innym razem z szwagrem sprawdzaliśmy świece, iskrę, pompkę paliwa, wtrysk (Abimex), wszystko ok, a on albo odpala od pierwszego, albo wogóle.
Pojechałem do mechanika i podpięli go pod komputer (poloneza też można diagnozować komputerowo) i zgadnijcie co się okazało. Do wymiany była stacyjka, zęby zużyły się i nie było styku. Jak był to odpalał od pierwszego, jak nie było to tylko hol. Loteria.
Wymienili mi stacyjkę i już żona nie miała problemów.
Mechanik mówił mi, abym nie nosił żadnych breloczków z kluczykami do auta, podczas jazdy breloczek huśta się i przenosi drgania na kluczyk, a ten wyrabia zęby.
PS. Sorry za składnię i pisownie, ale wyluzowałem się po pracy.
KOCHAM NOSOROŻCE, quady, narty, karawaning
- polmussik
- Stały bywalec
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 lis 2008, 19:44
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1996
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 16049074
- Lokalizacja: SZCZECIN
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: polmussik » 19 kwie 2010, 21:15
miałem problemy z odpalaniem ,szczególnie ciepłego silnika w Escorcie i winna była pompka paliwowa (elektryczna),po wymianie jak ręką odjął
-
rsikora
- Rusza z kopyta
- Posty: 27
- Rejestracja: 27 gru 2007, 8:33
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 3200
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Oświęcim
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: rsikora » 20 kwie 2010, 10:16
Ja mam podobnie, tzn. prawie nigdy nie odpala za pierwszym razem. Jak jest zimny to z reguły za drugim razem, jak jest ciepły to zwykle za trzecim - ale tu nie ma reguły. Są dni, że potrafi na gorącym silniku odpalić za pierwszym razem. Poza tym przy jeździe na benzynie niechętnie reaguje na pedał gazu, ksztusi się, nie chce ciągnąć. Musso ma rogatą duszę i lubi figlować. Mechanik powiedział, że to zapieczone wtryski i z tym się zgadzam oraz że rozkalibrowała się mapa wtrysku benzyny przy jeździe na gazie. Na razie nie mam czasu, żeby nosorożca odstawić do warsztatu - trzeba wymontować wtryski i podpiąć je pod generator impulsów żeby sobie popracowały zanurzone w nafcie przez dobę. Aha - do odpalenia automatu nie trzeba wciskać hamulca - sprawdzone. Oczywiście automat musi być na P.
Musso 3,2i Automat
-
ultra79
- Rusza z kopyta
- Posty: 10
- Rejestracja: 19 kwie 2010, 9:27
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 3200
- Gadu-Gadu: 0
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: ultra79 » 20 kwie 2010, 10:49
Panowie,
Dziękuję za wszelkie sugestie. Za 2 tygodnie wybieram się do mechanika (wymiana amortyzatorów) więc poproszę o sprawdzenie tych rzeczy.
A przy okazji w kwestii amortyzatorów - czy znacie jakieś godne polecenia zamienniki? Bo oryginały kosztują około 300 zł?
Dziękuję za wszelkie sugestie. Za 2 tygodnie wybieram się do mechanika (wymiana amortyzatorów) więc poproszę o sprawdzenie tych rzeczy.
A przy okazji w kwestii amortyzatorów - czy znacie jakieś godne polecenia zamienniki? Bo oryginały kosztują około 300 zł?
- joogi
- Forumowicz
- Posty: 87
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 18:45
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 48815655
- Skype: daro-lubin
- Lokalizacja: LUBIN
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: joogi » 20 kwie 2010, 11:02
amortyzatory Monroe Adventure 180 komplet
w sklepie
w sklepie
- uki
- Stały bywalec
- Posty: 626
- Rejestracja: 01 sty 2010, 16:07
- Model: Rexton
- Rok produkcji: 2002
- Pojemność silnika: 3200
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Lokalizacja: Podlasie :)
Re: problemy z odpalaniem
Postautor: uki » 20 kwie 2010, 11:13
rsikora pisze:Ja mam podobnie, tzn. prawie nigdy nie odpala za pierwszym razem. Jak jest zimny to z reguły za drugim razem, jak jest ciepły to zwykle za trzecim - ale tu nie ma reguły. Są dni, że potrafi na gorącym silniku odpalić za pierwszym razem. Poza tym przy jeździe na benzynie niechętnie reaguje na pedał gazu, ksztusi się, nie chce ciągnąć. Musso ma rogatą duszę i lubi figlować. Mechanik powiedział, że to zapieczone wtryski i z tym się zgadzam oraz że rozkalibrowała się mapa wtrysku benzyny przy jeździe na gazie. Na razie nie mam czasu, żeby nosorożca odstawić do warsztatu - trzeba wymontować wtryski i podpiąć je pod generator impulsów żeby sobie popracowały zanurzone w nafcie przez dobę. Aha - do odpalenia automatu nie trzeba wciskać hamulca - sprawdzone. Oczywiście automat musi być na P.
Co do niechetnego odpalania i niemrawej reakcji na pedal gazu polecam sprawdzic i umyc lub wymienic przeplywke i przy okazji sprawdzic ustawienie i czystosc gniazda kompensacyjnego przeplywki. Jesli chodzi o zapieczone wtryski to dlaczego po przejsciu na gaz (w moim przypadku landirenzo omegas) ktory zczytuje impulsy z wtryskow benzynowych, silnik zachowywal sie identyczne jak na benzynie. Reakcja zas z tym brakiem reakcji na wcisniecie pedalu gazu czasem pewnie ze strzalem to typowa sytuacja wystepowania zbyt ubogiej mieszanki a glownym mechanizmem ustalajacym sklad jest wlasnie ow przeplywomierz ktory po sporym przebiegu zazwyczaj zaniza wartosci pomiarowe.
Twardziele nie jedzą miodu, twardziele wysysają pszczoły i jeżdżą Rextonem
Wróć do „Musso/Musso Sports (Daewoo) (1993-2005)”
Przejdź do
- Ogólne
- O wszystkim
- Nasze auta
- Warsztaty
- Przed zakupem
- Wątki do usunięcia
- Wydarzenia
- Zloty i spotkania
- Modele
- DIY - Zrób to sam
- Actyon/Actyon Sports
- Kyron
- Korando Family do 1995 roku (Isuzu Trooper)
- Korando II (1997 - 2006)
- Korando typu C (2011-2019)
- Korando D (2019 do dzisiaj)
- Musso/Musso Sports (Daewoo) (1993-2005)
- Rexton I/II/W (2003-2016)
- Rexton G4 (2017 - do dzisiaj) / Musso Pickup (2018 - do dzisiaj)
- Rodius
- Tivoli / XLV
- Giełda
- Sprzedam
- Kupię
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości
