naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Ssangyong Musso znany jest w Polsce także pod marką Daewoo. Pierwszy model koreańskiej marki, który był oferowany oficjalnie w kraju. Napęd 4x4, nadwozie zbudowane na ramie i doskonałe właściwości terenowe to główne cechy Musso
- sasek1
- Stały bywalec
- Posty: 594
- Rejestracja: 16 wrz 2008, 17:53
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 7602523
- Lokalizacja: Brunary koło Nowego Sącza woj. małopolskie
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: sasek1 » 08 lut 2010, 15:51
a słyszałes opinie o tych sprzegiełkach
widocznie nie bo sa to sprzegiełka magnetyczne ktore po pewnym czasie robia to samo co u nas i tak trzeba je wymieniac 
- ponton26
- Stały bywalec
- Posty: 192
- Rejestracja: 26 sie 2008, 9:49
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 4013960
- Skype: uwo.net.pl
- Lokalizacja: Wałbrzych
- Kontaktowanie:
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: ponton26 » 08 lut 2010, 16:46
Nie wiem jak one działają, ale słyszałem że ilość awarii w tego typu rozwiązaniach jest zdecydowanie mniejsza niż w rozwiązaniach oryginałów MUSSO.
Powodzenia w nierównej walce z Koreańską myślą techniczną.
- traky
- Stały bywalec
- Posty: 228
- Rejestracja: 21 kwie 2009, 0:09
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Wrocław
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: traky » 08 lut 2010, 22:18
misiek pisze:teraz jeszcze tylko pobawić sie z kołpakiem zeby to ładnie wygladało muśle zamienić kołpaki i w tylnym wyrobić wiekszy otwór tak aby aluminiowa część sprzęgu avm wygladała z kołpaka a przedni kołpak do tyłu.No chyba ze se neda
Ja osobiście zrobiłem jak kolega i wygląda to bardzo dobrze, jak by tak miało być
P.S.
Moje automaty chodziły po wymianie uszczelniaczy jakieś 10tys. Potem cyrk
- krzychu
- Stały bywalec
- Posty: 812
- Rejestracja: 12 sie 2009, 19:38
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 2874
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: krzychu » 17 lut 2010, 18:06
Witajcie Bracia i Siostry
Mam głównie 3 pytania związane z napędami przedniej osi.
Tej zimy okazało się że przedni napęd wziął sobie wolne.
Jak utknąłem na oblodzonych koleinach to włączyłem napęd na 4H i wyszedłem z autka.
Wsadziłem głowę pod auto i widzę jak wał do przedniego mostu kręci się ochoczo a koła ni chu chu
Nie miałem tylko możliwości zobaczyć czy kręcą się półośki od mostu na koła.
Podejrzewam że chyba tak (oby)
I teraz pytanka:
1. Czy jeżeli wymienię sprzęgi na manualne (coraz bardziej biorę to pod uwagę) to czy w warunkach zimowych (śnieg, mokra nawierzchnia) można jeździć z piastami włączonymi (4x4) a wyłączonym reduktorem (2H)
Czy nic się nie stanie/uszkodzi w normalnej eksploatacji zimowej.
W razie dragi chciałbym tylko przełączyć pokrętło w pozycję 4H a nie zatrzymywać się i kręcić kółeczka w piastach - czasem nie ma na to czasu.
2. Czy uszkodzone/rozszczelnione sprzęgi podciśnieniowe można jakoś mechanicznie przełączyć w stały napęd 4x4
Nie mam obecnie kasy na zakup manuali a nie chcę się gdzieś rozwalić.
Poza tym jazda tylnonapędowym Musiołkiem po nieodśnieżonych drogach osiedlowych nie należy do przyjemnych.
3. Jak u nas działa reduktor
Ktoś mi mówił że po włączeniu w pozycję 4L nie wolno skręcać kół.
Ale skoro nie mamy blokady mostów to chyba można skręcać kółka.
Z góry dziękuję za (p)odpowiedzi
Mam głównie 3 pytania związane z napędami przedniej osi.
Tej zimy okazało się że przedni napęd wziął sobie wolne.
Jak utknąłem na oblodzonych koleinach to włączyłem napęd na 4H i wyszedłem z autka.
Wsadziłem głowę pod auto i widzę jak wał do przedniego mostu kręci się ochoczo a koła ni chu chu
Nie miałem tylko możliwości zobaczyć czy kręcą się półośki od mostu na koła.
Podejrzewam że chyba tak (oby)
I teraz pytanka:
1. Czy jeżeli wymienię sprzęgi na manualne (coraz bardziej biorę to pod uwagę) to czy w warunkach zimowych (śnieg, mokra nawierzchnia) można jeździć z piastami włączonymi (4x4) a wyłączonym reduktorem (2H)
Czy nic się nie stanie/uszkodzi w normalnej eksploatacji zimowej.
W razie dragi chciałbym tylko przełączyć pokrętło w pozycję 4H a nie zatrzymywać się i kręcić kółeczka w piastach - czasem nie ma na to czasu.
2. Czy uszkodzone/rozszczelnione sprzęgi podciśnieniowe można jakoś mechanicznie przełączyć w stały napęd 4x4
Nie mam obecnie kasy na zakup manuali a nie chcę się gdzieś rozwalić.
Poza tym jazda tylnonapędowym Musiołkiem po nieodśnieżonych drogach osiedlowych nie należy do przyjemnych.
3. Jak u nas działa reduktor
Ktoś mi mówił że po włączeniu w pozycję 4L nie wolno skręcać kół.
Ale skoro nie mamy blokady mostów to chyba można skręcać kółka.
Z góry dziękuję za (p)odpowiedzi
Ostatnio zmieniony 20 lut 2010, 14:32 przez krzychu, łącznie zmieniany 1 raz.

Teoria jest wtedy, kiedy wszystko wiemy, a nic nie działa.
Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego.
My łączymy teorię z praktyką.
Nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.
Zapraszam na mojego chomika
hasło: musso
- misiek
- Stały bywalec
- Posty: 272
- Rejestracja: 30 lis 2007, 11:36
- Model: Korando
- Rok produkcji: 2000
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Lokalizacja: gliwice/scyzoryk
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: misiek » 17 lut 2010, 18:14
Panowie jeszcze jedno pytanko założyłem manuale AVM ale nie zabezpieczyłem półosi tak aby sie nie cofała (pierścieniem segera jak w automatach podciśnieniowych)ponieważ za mało wystaje mi wyciecie pod ten pierścień na półosi , niby wszystko gra . Jak jest u was ?Jak zaślepiałem przewody podciśnieniowe to reką mogłem cofnąć półoś o około 4cm .czy czasem się nie dostaje tam maras ,błoto itp
czy to nie szkodzi

korando2.9
- sasek1
- Stały bywalec
- Posty: 594
- Rejestracja: 16 wrz 2008, 17:53
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 7602523
- Lokalizacja: Brunary koło Nowego Sącza woj. małopolskie
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: sasek1 » 17 lut 2010, 18:30
misiek pisze:Panowie jeszcze jedno pytanko założyłem manuale AVM ale nie zabezpieczyłem półosi tak aby sie nie cofała (pierścieniem segera jak w automatach podciśnieniowych)ponieważ za mało wystaje mi wyciecie pod ten pierścień na półosi , niby wszystko gra . Jak jest u was ?Jak zaślepiałem przewody podciśnieniowe to reką mogłem cofnąć półoś o około 4cm .czy czasem się nie dostaje tam maras ,błoto itpczy to nie szkodzi
![]()
u mnie zabezpieczenie zaskoczyło bez problemów
- misiek
- Stały bywalec
- Posty: 272
- Rejestracja: 30 lis 2007, 11:36
- Model: Korando
- Rok produkcji: 2000
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Lokalizacja: gliwice/scyzoryk
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: misiek » 17 lut 2010, 18:37
Krzychu -odpowiedzi jesli ktoś sie nie zgadza to prostować : AD-1 jesli założysz manualne sprzegi to na zime jak śnieg ,chlapa ,błoto mozesz wlaczyc na stałe a jak wyłączysz pokretłem na 2H to po prostu zostanie tył ale sprzegi bedą ciągnąć most i wał ,troszke wiecej spali i niby sie to niepotrzebnie zużywa ale ja tak robie i nic sie nie dzieje śmiało tez miałem takie obawy (pamietaj ze na załaczonych napędach nie smigamy po twardym suchym asfalcie oczywiście mówie o przelączniku w pozycji 4H i 4L-na pozycji 2Hi załączonych sprzęgach jest oki . AD-2 rozszczelnione sprzegi możesz załaczyć na stałe awaryjnie w bardzo prosty sposób odkrecasz dekieleki od sprzegów, podkładasz coś(np;kawałek złozonej szmatki ) miedzy gumowa membrame a plastikowa miseczke tak aby wcisneła do oporu srodkowy trybik sprzegu i sprzeg już ciągnie półośke to samo z drugiej strony . AD-3 Pewnie komuś chodziło o skręt na twardym na załaczonych napedach czyli o sprzęganie mechanizmów różnicowych na miękkiej nawierzchni mozesz robić co chcesz oczywiście w granicach rozsadku
sory za byki 
korando2.9
- misiek
- Stały bywalec
- Posty: 272
- Rejestracja: 30 lis 2007, 11:36
- Model: Korando
- Rok produkcji: 2000
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Lokalizacja: gliwice/scyzoryk
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: misiek » 17 lut 2010, 18:39
SASEK czyli musze jeszcze raz rozebrać i powtórka z rozrywki moze sie ,uda błąd w sztuce?

korando2.9
- sasek1
- Stały bywalec
- Posty: 594
- Rejestracja: 16 wrz 2008, 17:53
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 7602523
- Lokalizacja: Brunary koło Nowego Sącza woj. małopolskie
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: sasek1 » 17 lut 2010, 18:59
do misiek
Nie wiem rób zgodnie z instrukcja to powinno byc dobrze
tak ja robiłem chyba ze sprzegiełko jakies nie dorobione 
Nie wiem rób zgodnie z instrukcja to powinno byc dobrze
- traky
- Stały bywalec
- Posty: 228
- Rejestracja: 21 kwie 2009, 0:09
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Wrocław
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: traky » 17 lut 2010, 22:02
misiek pisze:Panowie jeszcze jedno pytanko założyłem manuale AVM ale nie zabezpieczyłem półosi tak aby sie nie cofała (pierścieniem segera jak w automatach podciśnieniowych)ponieważ za mało wystaje mi wyciecie pod ten pierścień na półosi , niby wszystko gra . Jak jest u was ?Jak zaślepiałem przewody podciśnieniowe to reką mogłem cofnąć półoś o około 4cm .czy czasem się nie dostaje tam maras ,błoto itpczy to nie szkodzi
![]()
U mnie też po wymianie na manuale zabezpieczenia zaskoczyły bez problemu i na bank muszą być. Duży luz, a już 4cm to zawiele(na mój chłopski rozum) nie wiem czy przy maksymalnym skręcie albo skrajnie opuszczonym wachaczu(na przykład w terenie, max wykrzyż) jak jeszcze wyjdzie półoś to nie na rozrabia,może się oprzeć przegób o wachacz( doświadczalnie stwierdzone przy demontażu półosi bez rozbiórki zwrotnicy). Zabezpieczenie musi być
A po za tym na rozpiętym przednim napędzie przy jeździe po dziurach półoś bedzie latac i tłuc, raz źle założyłem jeszcze na automatach zabezp. i spadło,pół dnia dochodziłem co lata
- krzychu
- Stały bywalec
- Posty: 812
- Rejestracja: 12 sie 2009, 19:38
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 2874
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: krzychu » 18 lut 2010, 14:42
Dzięki misiek za porady.
Jeżeli nikt nie zgłasza sprzeciwu to w sobotę załączę sprzęgi na stałe.
Puki zimę mamy i oby do wiosny
Jeżeli nikt nie zgłasza sprzeciwu to w sobotę załączę sprzęgi na stałe.
Puki zimę mamy i oby do wiosny

Teoria jest wtedy, kiedy wszystko wiemy, a nic nie działa.
Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego.
My łączymy teorię z praktyką.
Nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.
Zapraszam na mojego chomika
hasło: musso
- sasek1
- Stały bywalec
- Posty: 594
- Rejestracja: 16 wrz 2008, 17:53
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 7602523
- Lokalizacja: Brunary koło Nowego Sącza woj. małopolskie
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: sasek1 » 18 lut 2010, 15:00
krzychu pisze:Witajcie Bracia i Siostry![]()
Mam głównie 3 pytania związane z napędami przedniej osi.
Tej zimy okazało się że przedni napęd wziął sobie wolne.
Jak utknąłem na oblodzonych koleinach to włączyłem napęd na 4H i wyszedłem z autka.
Wsadziłem głowę pod auto i widzę jak wał do przedniego mostu kręci się ochoczo a koła ni chu chu![]()
Nie miałem tylko możliwości zobaczyć czy kręcą się półośki od mostu na koła.
Podejrzewam że chyba tak (oby)![]()
I teraz pytanka:
1. Czy jeżeli wymienię sprzęgi na manualne (coraz bardziej biorę to pod uwagę) to czy w warunkach zimowych (śnieg, mokra nawierzchnia) można jeździć z piastami włączonymi (4x4) a wyłączonym reduktorem (2H)![]()
Czy nic się nie stanie/uszkodzi w normalnej eksploatacji zimowej.
W razie dragi chciałbym tylko przełączyć pokrętło w pozycję 4H a nie zatrzymywać się i kręcić kółeczka w piastach - czasem nie ma na to czasu.
2. Czy uszkodzone/rozszczelnione sprzęgi podciśnieniowe można jakoś mechanicznie przełączyć w stały napęd 4x4![]()
Nie mam obecnie kasy na zakup manuali a nie chcę się gdzieś rozwalić.
Poza tym jazda jazda tylnonapędowym Musiołkiem po nieodśnieżonych drogach osiedlowych nie należy do przyjemnych.
3. Jak u nas działa reduktor![]()
Ktoś mi mówił że po włączeniu w pozycję 4L nie wolno skręcać kół.
Ale skoro nie mamy blokady mostów to chyba można skręcać kółka.
Z góry dziękuję za (p)odpowiedzi
właczaj na stałe jak nie masz kasy
- krzychu
- Stały bywalec
- Posty: 812
- Rejestracja: 12 sie 2009, 19:38
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1999
- Pojemność silnika: 2874
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: krzychu » 18 lut 2010, 17:53
Szkoda że nie wpadłem żeby zapytać w listopadzie
Kilka sytuacji bym uniknął.
Nie łatwo jest pchnąć 2.5 tonowe autko na śniegu jak się ma wielosezonowe gumy i brak przedniego napędu
Dziś w pracy poszukam jakiś grubych podkładek i w sobotę włączam przód awaryjnie
W telewizorni mówią że odwilż nadchodzi ale szamani przewidują opady śniegu do 10 marca
Kilka sytuacji bym uniknął.
Nie łatwo jest pchnąć 2.5 tonowe autko na śniegu jak się ma wielosezonowe gumy i brak przedniego napędu
Dziś w pracy poszukam jakiś grubych podkładek i w sobotę włączam przód awaryjnie
W telewizorni mówią że odwilż nadchodzi ale szamani przewidują opady śniegu do 10 marca

Teoria jest wtedy, kiedy wszystko wiemy, a nic nie działa.
Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego.
My łączymy teorię z praktyką.
Nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.
Zapraszam na mojego chomika
hasło: musso
- misiek
- Stały bywalec
- Posty: 272
- Rejestracja: 30 lis 2007, 11:36
- Model: Korando
- Rok produkcji: 2000
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Lokalizacja: gliwice/scyzoryk
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: misiek » 18 lut 2010, 21:31
segery na półośki zaskoczyły mój błąd az wstyd sie przyznać taki byk 
korando2.9
- sasek1
- Stały bywalec
- Posty: 594
- Rejestracja: 16 wrz 2008, 17:53
- Model: Musso
- Rok produkcji: 1998
- Pojemność silnika: 2900
- Skrzynia biegów: Ręczna
- Gadu-Gadu: 7602523
- Lokalizacja: Brunary koło Nowego Sącza woj. małopolskie
Re: naprawa uszczelniaczy piast przednich musso/korando
Postautor: sasek1 » 18 lut 2010, 21:36
misiek pisze:segery na półośki zaskoczyły mój błąd az wstyd sie przyznać taki byk
nie przejmuj sie
Wróć do „Musso/Musso Sports (Daewoo) (1993-2005)”
Przejdź do
- Ogólne
- O wszystkim
- Nasze auta
- Warsztaty
- Przed zakupem
- Wątki do usunięcia
- Wydarzenia
- Zloty i spotkania
- Modele
- DIY - Zrób to sam
- Actyon/Actyon Sports
- Kyron
- Korando Family do 1995 roku (Isuzu Trooper)
- Korando II (1997 - 2006)
- Korando typu C (2011-2019)
- Korando D (2019 do dzisiaj)
- Musso/Musso Sports (Daewoo) (1993-2005)
- Rexton I/II/W (2003-2016)
- Rexton G4 (2017 - do dzisiaj) / Musso Pickup (2018 - do dzisiaj)
- Rodius
- Tivoli / XLV
- Giełda
- Sprzedam
- Kupię
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
